Strona główna| O Nas| Skład ekipy| Nasze starty| Forum| Galeria| Artykuły| Kontakt
Zobacz Temat
Gnieźnieński Klub Kolarstwa Górskiego | GKKG | Ogólne pogaduchy
Strona 1 z 2 1 2 >
Autor Komisja śledcza w sprawie odejścia Andrzeja B. ?
Dany_
Użytkownik

Postów: 7
Miejscowość: Gniezno
Data rejestracji: 29.10.04
Dodane dnia 13.12.2004 00:01:36
Otrzymałem dzisiaj post od Andrzeja B. [Andrew]
Pozwolę zacytować sobie fragment jego wypowiedzi:

r0;Tak oto nie wytrzymałem tej jeb... atmosfery panującej w klubie. Nie rozumiem niektórych osób w GKKG, które dają sobą naprawdę ostro poniewierać i obwalać się ciężkimi tekstami. Jak już zaznaczyłem, można żartować, a nawet można być chamem ale wszystko ma swoje granice. Może to różnica wieku sprawia, że nikt z Juniorów nie zabierze głosu w tej sprawie. To tak, jakby starszyzna klubu wołała do nas: Chcecie być szczerze szanowani! To kupcie sobie psa! Ja jednak nie dam sobie w kaszę dmuchać. Teraz na placu boju nie spotkam już nikogo, kto mógłby zamydlić mi oczy.r1;


To bardzo poważne słowa.


Sądze, że sprawą musi zająć się Komisja śledcza powołana przez GKKG do zbadania największej afery w historii Gnieźnieńskiego Klubu Kolarstwa Górskiego . Celem komisji jest zbadanie okoliczności odwołania w październiku 2004 roku ówczesnego członka GKKG Andrzeja B. [Andrew]
http://www.gkkg.pl/faq.php?cat_id=22 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Komisja śledcza w sprawie odejścia Andrzeja B. ?
thomson
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 615
Miejscowość: Gniezno
Data rejestracji: 29.10.04
Dodane dnia 13.12.2004 10:50:50
No i znowu się zaczyna.
Zamiast wreszcie zakończyć ten temat to rozdmuchujemy sprawe na nowo. Po co??
Wedlug mnie dobrze sie stało że Andrew odszedł, tak jest lepiej i dla nas i dla niego. Chłopak ma ambicje na rasowego zawodnika xc a nasze niedzielne wypady w niczym nie przypominają prawdziwych treningów xc. Poprostu nie pasował do gupy. Tak więc krzyż na droge, bomba w kieszeń.
Koniec tematu.


"Everyone has limits, not everyone accepts them"
nie mam www.jeszczeinaczej.pl Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: komisja
prezes
Użytkownik

Postów: 109
Miejscowość: Gniezno
Data rejestracji: 05.11.04
Dodane dnia 13.12.2004 14:47:35
Tomson ma rację . Zakończmy te pyskówki chociażby jednostronnie, bo poziom naszych wypowiedzi zaczyna zbliżać się niebezpiecznie do poziomu wpisów gruszczyńskich springerów i innych prawdziwych rowerzystów.


prez
http://www.gkkg.pl/faq.php?cat_id=3 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Komisja śledcza w sprawie odejścia Andrzeja B. ?
Matii
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 89
Miejscowość: Gniezno
Data rejestracji: 29.10.04
Dodane dnia 13.12.2004 15:45:59
Hmm... I co by tu powiedziec na ten temat. Powiem KONIEC!!! rozmow zwiazanych z tematem. Popieram Danego ktory nie wyraził swoich pogladów ale wiem jakie one sa ,Thomsona, Budynia, Prezesa i cała reszte która trzyma z GKKG.
Chłopaczek ma ambicje ale niech sie w nich nie przeliczy (jeszcze mało wie na temamt rasowego bikera, ciekawe czy uda mu sie wybic samemu i zaistniec w gronie naprawde "rasowych" bikerów??).I w tym momecie andrwe wchodze ci na ambiche i chce widziec wyniki!!!!, chce zobaczyc jaki ty jestes dobry, co osiagniesz, ile wytrzymasz. Ale zeby cos osiagnać to zacznij od poukładania sobie w głowie i zmiany podejscie do innych osob co nie znaczy ze jak tak zrobisz to wrocisz do GKKG.Pozdrowienia dla całego GKKG.
http://www.gkkg.pl/faq.php?cat_id=6 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Andrew
Andrew001
Użytkownik

Postów: 38
Data rejestracji: 20.11.04
Dodane dnia 14.12.2004 20:02:05
smileyNie miałem zamiaru odpisywać na to wszystko, żebyście mi znowu nie założyli bana, ale zaryzykuję. Postaram się delikatnie.
Do Budynia:
Mogłeś zaczekać aż przeczytasz artykuł pt. "O sobie samym..." i później wylać to co myślisz. Artykuł ten jest od dzisiaj u Danyego. A co deo komentarzy, żebym walnął głową w ścianę to myślę, że nie pasują do nastroju. I nie bój się, nie będzie mnie w 1 czy 2 Święto.
Do Matiego:
Kto Wam nagadał, że chcę zostać rasowym bikerem?!?! Nigdy nic takiego nie powiedziałem!!! No ale jeżeli chcecie podawać fikcyjne słowa na forum to ja nie będę się mocniej sprzeciwiał. I kto Ci powiedział, że ja chcę wrócić do GKKG?!?!smiley
Do Thomsona:
Najinteligentniejsza wypowiedź. A ratunkiem dla tych, którzy chcą też jeździć tak jak ja jest podział XC na emerytów i na Open-asów.
Dlaczego wszyscy jeżdżą w jednej grupie? Przecież niech "Masterzy" kulają sobie turystycznie po Biskupinach, Skorzęcinach itp. Tych, którzy teraz są Juniorami i Openami też kiedyś to czeka, więc po co robią to teraz. Na wszystko przyjdzie czas.

Na potwierdzenie tego, że nie jestem bez winy mam i dobrze o tym wiem, mam jeszcze kilka sporych artykułów, więc mam się czym bronić. Ale nie chcę, żeby pociągło się to w kłótnię typu Andrew-HCT.


"Bóg zesłał nas na Ziemię abyśmy siali zamęt i zniszczenie!"
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Komisja śledcza w sprawie odejścia Andrzeja B. ?
Matii
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 89
Miejscowość: Gniezno
Data rejestracji: 29.10.04
Dodane dnia 14.12.2004 21:33:58
Ja juz tego nie bede dalej rozwlekał. Szkoda słow marnowac na tego typa.I prosze reszte Kolegów o nie odpowiadanie na jego wypociny. Pozdro dla GKKG.
http://www.gkkg.pl/faq.php?cat_id=6 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Komisja śledcza w sprawie odejścia Andrzeja B. ?
Dany_
Użytkownik

Postów: 7
Miejscowość: Gniezno
Data rejestracji: 29.10.04
Dodane dnia 14.12.2004 23:25:43
Wpłyneło do mnie oświadczenie końcowe z prawem do publikacji - to kropka nad "i"


"Coś o sobie samym, czyli krokodyl Dundee w GKKG

Właściwie to nigdy nie napisałem czegoś tylko o sobie. Przeleję teraz na Microsoft Wordr17;a to, co uważam za istotny kawałek historii Gnieźnieńskiego Klubu Kolarstwa Górskiego.
Kiedy w sierpniu 2002 roku rozpoczynałem w GKKG nowy etap swojego życia, który wabił się MTB, nikt nie przypuszczał, że moja osoba wprowadzi tyle zamętu do klubu.
No a teraz konkrety.
Co złego to ... ja.
Tak, to prawda. Wiele niepotrzebnych konfliktów i kłótni wkradło się w życie gnieźnieńskiego MTB za pośrednictwem Andryr17;ego (czyli mnie). Wszystkich sprzeczek nie pamiętam, ale wymienię te najważniejsze i zarazem największe. Jedną z poważniejszych wojen była war z HCT. A wszystko zaczęło się od ... no właśnie, nie pamiętam. W każdym razie był to najpoważniejszy pojedynek ze względu na to, że przerzucił się na całe GKKG. Z czasem walka objęła nawet sekcję freerider17; ową. Nie mogliśmy nawet myśleć o gostkach z HCT, bo mimowolnie zaciskała nam się pięść. Wszystko zakończyło się po pewnym wydarzeniu, którego niestety nie mogę Wam opisać. Drugim zamętem był pojedynek Andrew contra Młody. Tutaj dokładnie pamiętam początek. Ja wysłałem dyskretnego sms-ka, w którym nieźle opier... Młodego po pewnym nieładnym zachowaniu się na treningu, a ten wylał to co myśli do księgi gości na stronce internetowej GKKG. Nie mogłem odpuścić publicznego znieważenia. Niestety mam taką wadę, że nie lubię jak ktoś oddaje mi cios z pomnożoną siłą. Wszystko tak rozpędziło się w tym przypadku do tego etapu, że ja zacząłem ścigać Młodzika po całym Gnieźnie, a ten starał się mnie unikać. Wszystko zakończyło się po dłuższym okresie czasu. Następną potyczką była wojna światowa z Prezesem. W miarę cicha, ale jednak długotrwała. Rozpętała się 6 czerwca 2004 roku na Dębówcu. Początek był cichy, ale krwawy. Postanowiłem odejść z GKKG, jednak na następny dzień powstrzymał mnie Dany. Tylko dzięki niemu atomówka nie wybuchła. Walki trwały dalej. Przez parę miesięcy nie mogłem patrzeć na Prezesa, bo otwierał mi się nóż w kieszeni. Na całe szczęście okazało się, że czas goi rany. Teraz nie mam PRAWIE nic do zarzucenia przewodniczącemu GKKG. Kolejna bitwa to wojna partyzancka z Tomciem Pogromciem. Nienawidzę jego głupich docinek. Wyjątkowo źle wpływają na moje komórasy nerwicowe w mózgu. Tomek jest powszechnie uważany w mieście za Predatora, który nigdy nie odpuści. Trochę cykałem na polu walki, ale jakoś wszystko się poukładało. Brałem także udział w pospolitym ruszeniu Gnieźnieńskiego Klubu Kolarstwa Górskiego na Stówę. Chłopak do dzisiaj atakowany jest przez zawodników GKKG głupimi docinkami. Ten konflikt przypomina trochę wojnę w Czeczenii. Najistotniejszym wydarzeniem dla mnie jest jednak moje odejście z klubu, które miało miejsce 30 października 2004 roku. No i w końcu w ciągu ostatnich 24 godzin wszedłem na kark Danyemu. Wysłałem Mu opis mojej ostatniej niedzieli w klubie. Ostrzegałem, że jest to bardzo ostry tekst, ale nalegał na przeczytanie go. Wadą tego sprawozdania jest to, że pisałem je zaraz po sądnej przejażdżce. To nie wyjdzie mi na zdrowie. Dany jest za sprytny, żebym wykręcił się z tego sposobami, które zadziałały w poprzednich walkach. Poza tym tutaj sam dostrzegłem swoją winę i nie mam zamiaru fałszować tego, kto zaczął. Po tym co Dany dla mnie zrobił czuję się teraz głupio. No ale nie da się cofnąć czasu. Zobaczymy jak to wszystko dalej się potoczy.
U mnie od nowego sezonu zawsze wszyscy MTB- owcy mieli konto zerowe. Tak będzie również na wiosnę 2005. Niestety mój kontakt z GKKG będzie znikomo mały więc sezon 2005 zakończy się z małą ilością punktów na poszczególnych kontach.
Z upływem czasu dochodzę do wniosku, że te wszystkie wojny, konflikty, sprzeczki i kłótnie były tak naprawdę wywołane brakiem wydarzeń podnoszących emocje w klubie. Wiara burzy się, bo się nudzi. Większość tych zawirowań nie miała sensu i była zupełnie niepotrzebna. No ale co się stało, to się nie odstanie. Nadal uważam jednak, że moje odejście z Gnieźnieńskiego Klubu Kolarstwa Górskiego nie było nieprzemyślanym posunięciem. To wydarzenie stanowi jedyny wyjątek w tych wszystkich konfliktach. Reszta z czasem odejdzie w zapomnienie. Z wyjątkiem tych zaj... wypadów do Ameryki, Poznania, dookoła jez. powidzkiego i wielu innych cudownych miejsc.
Zapytacie pewnie, dlaczego to napisałem? Po prostu czułem taką potrzebę. Nie chcę obwiniać tylko innych osób. Przecież wina nigdy nie leży po jednej stronie. Żałuję tych wszystkich złych rzeczy, które wleciały przeze mnie do GKKG. Szkoda, że pewnie nigdy nikt z klubu nie pomyśli o mnie z bananem na twarzy. W pamięci wszystkich pozostałem jako zły i wredny zawodnik, który tak naprawdę nigdy nie był lubiany."


Dany_
Jest to kawał dobrej, historycznoliterackiej roboty.
A tak poważnie to chłopak zachował się honorowo.
Zawsze jest trudno pisać o sobie samym obiektywnie.
Sądzę, że warto zawiesić broń w końcu idą święta.


http://www.gkkg.pl/faq.php?cat_id=22 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Komisja śledcza w sprawie odejścia Andrzeja B. ?
thomson
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 615
Miejscowość: Gniezno
Data rejestracji: 29.10.04
Dodane dnia 15.12.2004 12:01:31
Budyń dobrze prawi, dać mu wódki! smiley
Wątpie jednak żeby Andrew chiał wrócić do klubu, wydaje mi się że powyższy tekst miał być ostatecznym, pokojowym (!) pożegnaniem z GKKG.


"Everyone has limits, not everyone accepts them"
nie mam www.jeszczeinaczej.pl Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ??????????
prezes
Użytkownik

Postów: 109
Miejscowość: Gniezno
Data rejestracji: 05.11.04
Dodane dnia 15.12.2004 12:44:59
Następną potyczką była wojna światowa z Prezesem. W miarę cicha, ale jednak długotrwała. Rozpętała się 6 czerwca 2004
roku na Dębówcu. Początek był cichy, ale krwawy. Postanowiłem odejść z GKKG, jednak na następny dzień powstrzymał mnie Dany.
Tylko dzięki niemu atomówka nie wybuchła. Walki trwały dalej. Przez parę miesięcy nie mogłem patrzeć na Prezesa,
bo otwierał mi się nóż w kieszeni. Na całe szczęście okazało się, że czas goi rany. Teraz nie mam PRAWIE nic do
zarzucenia przewodniczącemu. ????????????????????????????????????????????????
smiley


prez

Edytowane przez thomson dnia 15.12.2004 22:15:56
http://www.gkkg.pl/faq.php?cat_id=3 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Komisja śledcza w sprawie odejścia Andrzeja B. ?
Matii
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 89
Miejscowość: Gniezno
Data rejestracji: 29.10.04
Dodane dnia 15.12.2004 19:08:15
"...Kiedy w sierpniu 2002 roku rozpoczynałem w GKKG nowy etap swojego życia, który wabił się MTB..."smiley

Coś krótki ten etap twojego życia związany z MTB.

I ty masz czelność wybijać się ponad innych ( tymi tekstami, zachowaniem..., weź przykład i ucz się od Jarka Kantowskiego i nie chodzi mi tu o Jego treningi lecz o podejście do innych osób ).
Którzy jeżdżą o wiele dłużej od ciebie 10-15 lat a co niektórzy i dłużej, owszem jeszcze w tamtych czasach żadnego klubu nie było ale była grupa ludzi która jeździła na rowerach. Powinieneś być szara myszka i znać swoje miejsce w szeregu!!!.
Koniec tematu wejdźmy na drogę pokojową, jak powiedział Dany idą Święta.
http://www.gkkg.pl/faq.php?cat_id=6 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Komisja śledcza w sprawie odejścia Andrzeja B. ?
Bzyk
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 58
Data rejestracji: 02.11.04
Dodane dnia 27.12.2004 18:36:54
normalnie skaczeta se do gardeł aż iskry lecą!!! Conajmniej jakbym transmisję z obrad sejmu oglądał. Panowie - luzik!!! Chciał chłopak odejść - odszedł, chce sobie pokrzyczec niech krzyczy, a wy tylko go do tego prowokujecie. Lepiej o pogodzie pogadać!!


http://www.gkkg.pl/faq.php?cat_id=8 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Komisja śledcza w sprawie odejścia Andrzeja B. ?
spidi
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 53
Miejscowość: Gniezno
Data rejestracji: 05.11.04
Dodane dnia 28.12.2004 10:28:20
Jaką pogode zapowiadaja na rok 2005. hmmmsmiley


Życie jest zbyt krótkie, by zmarnować choćby pół sekundy.
http://www.gkkg.pl/faq.php?cat_id=13 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Komisja śledcza w sprawie odejścia Andrzeja B. ?
Bzyk
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 58
Data rejestracji: 02.11.04
Dodane dnia 28.12.2004 15:45:17
sądząc po tematach na forum to zapowiada sie burzowo smiley Na razie to chyba nad GKKG nadciągnał ten tropikalny huragan Andrew czy jakoś taksmiley


http://www.gkkg.pl/faq.php?cat_id=8 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Komisja śledcza w sprawie odejścia Andrzeja B. ?
spidi
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 53
Miejscowość: Gniezno
Data rejestracji: 05.11.04
Dodane dnia 28.12.2004 16:23:28
Zapowiada się ciekawie?!smiley


Życie jest zbyt krótkie, by zmarnować choćby pół sekundy.
http://www.gkkg.pl/faq.php?cat_id=13 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Do grubasa budyniasa.
Andrew001
Użytkownik

Postów: 38
Data rejestracji: 20.11.04
Dodane dnia 29.12.2004 14:18:42
Facet w tym co Thomson usunął tak Cię opier... jak jeszcze nikogo. Nawet za czasów sprzeczki z Młodym nie leciały takie teksty. I nie czekaj na bana dla mnie bo tobie on się bardziej należy niż mnie. P.S. Obiło mi się o uszy, że na świątecznym wypadziku odpuściłeś sobie kilka podjazdów, bo się męczyłeś. Faceciku, poziom w GKKG rośnie, a Ty turlasz się w dół. Wiem, że chcesz mnie sprowokować do używania wulgarnych słów, ale nic z tego, nie będę się wysilał bo i tak Webmajster to usunie (i słusznie). Szkoda tylko, że nie zdążyłeś przeczytać tego co napier... na twój temat. Może koledzy Ci opowiedzą.


"Bóg zesłał nas na Ziemię abyśmy siali zamęt i zniszczenie!"
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Do cieniasa andriejasa...
budyn
Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 241
Miejscowość: Clonmel
Data rejestracji: 30.10.04
Dodane dnia 29.12.2004 16:55:43
*


Praktyka - Jest wtedy gdy wszystko działa, ale nie wiemy dlaczego.
Teoria - Jest wtedy gdy wiemy wszystko, a nic nie działa.
Na tym forum łączymy praktykę i teorię - nic nie działa i nie wiemy dlaczego.

Edytowane przez budyn dnia 08.02.2005 11:55:12
http://www.gkkg.pl/faq.php?cat_id=18 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Komisja śledcza w sprawie odejścia Andrzeja B. ?
spidi
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 53
Miejscowość: Gniezno
Data rejestracji: 05.11.04
Dodane dnia 30.12.2004 12:26:47
I w tem Poszlismy z całą naszą "ferajną" do domku babki Jagi który stał na kurzej nóżce na niewielkim pagórku. Posesja tej babki była ogrodzona szprychami "DT SWISS" (oczywiście 2.0-1.5mm) powiązanymi linką chamulcową marki "TOLL". Zbliżyliśmy się do drzwi które pochodziły ze statku kosmicznego SKY LUCK_ERA. Zadzwoniliśmy naszym srebrnym dzwonkiem marki ROMET i po pewnym czasie wyszła........ . Baba Jaga wyglądała jak...... mały zielony trol skrzyżowany z Michael-em Jakson-em.


Życie jest zbyt krótkie, by zmarnować choćby pół sekundy.

Edytowane przez spidi dnia 30.12.2004 13:18:39
http://www.gkkg.pl/faq.php?cat_id=13 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Komisja śledcza w sprawie odejścia Andrzeja B. ?
budyn
Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 241
Miejscowość: Clonmel
Data rejestracji: 30.10.04
Dodane dnia 30.12.2004 13:59:21
spidi napisał:
I w tem Poszlismy z całą naszą "ferajną" do domku babki Jagi który stał na kurzej nóżce na niewielkim pagórku. Posesja tej babki była ogrodzona szprychami "DT SWISS" (oczywiście 2.0-1.5mm) powiązanymi linką chamulcową marki "TOLL". Zbliżyliśmy się do drzwi które pochodziły ze statku kosmicznego SKY LUCK_ERA. Zadzwoniliśmy naszym srebrnym dzwonkiem marki ROMET i po pewnym czasie wyszła........ . Baba Jaga wyglądała jak...... mały zielony trol skrzyżowany z Michael-em Jakson-em.


MARIAN FLUDER - ostatnia osoba która może jeszcze tobie pomóc....


Praktyka - Jest wtedy gdy wszystko działa, ale nie wiemy dlaczego.
Teoria - Jest wtedy gdy wiemy wszystko, a nic nie działa.
Na tym forum łączymy praktykę i teorię - nic nie działa i nie wiemy dlaczego.
http://www.gkkg.pl/faq.php?cat_id=18 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: kochacie się chlopaki ? czy co?
spidi
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 53
Miejscowość: Gniezno
Data rejestracji: 05.11.04
Dodane dnia 31.12.2004 13:18:25
do Andrzeja i Michała .

...trudno tak. razem być nam ze sobą ,a bez siebie nie jest lżej .
Trzeba dbać o tę miłość ,nie wolno stracić jej ..."
tak trzymać chłopaki lubimy jak się wymieniacie zdaniami na forum .smiley

wszystkiego najlepszego w Nowym 2005 ROKU
nie zapomnijcie o GKKG ,BO GDZIE BYŁOBY TAK DO KITU JAK NIE TU smiley


Życie jest zbyt krótkie, by zmarnować choćby pół sekundy.
http://www.gkkg.pl/faq.php?cat_id=13 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Komisja śledcza w sprawie odejścia Andrzeja B. ?
spidi
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 53
Miejscowość: Gniezno
Data rejestracji: 05.11.04
Dodane dnia 31.12.2004 14:45:27
Do końca roku zostało około 9 godzin z hakiem. Budyń dziękujemy za szczodrość. Czy w 2005 roku urozmaicisz forum i bedziesz nękać Andrzeja. Na te i kilka innych pytań odpowiedzi udzielą specjaliści z Pentagonu.

Z Waszyngtonu specjalnie dla GKKG
Mariusz Max Kolonko.


Do Andrzeja B.

Był deszczowy, 31 dzień grudnia 2004 ,Hitler i Stalin Nadal nie żyli ,Andrzej B szykował się do ofensywy na budynia............
resztę przeczytacie w książce Bogusława Wołoszańskiego "Sensacje XX Wieku".


Życie jest zbyt krótkie, by zmarnować choćby pół sekundy.
http://www.gkkg.pl/faq.php?cat_id=13 Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 1 z 2 1 2 >
Skocz do Forum:
22.10 - Dębówiec - Rajd
     REGULAMIN
     ZAPISY
   Najnowsze wątki na Forum
   Brak nowych Postów Gogol - Łopuchowo - 25/09/2016
   Brak nowych Postów Gogol - Stęszew 28 sierpnia 2016
   Brak nowych Postów Gogol - Czerwonak 21.08.2016
   Brak nowych Postów Gogol - Suchy Las 7.08
   Brak nowych Postów Gogol - Binguga 10.07
   Wspierają nas:
SPONSORZY


PATRONI MEDIALNI


PARTNERZY
>