Strona główna| O Nas| Skład ekipy| Nasze starty| Forum| Galeria| Artykuły| Kontakt
Zobacz Temat
Gnieźnieński Klub Kolarstwa Górskiego | GKKG | Ogólne pogaduchy
Autor Po Maratonie ... Dolsk - okiem debiutanta
Methos
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 45
Miejscowość: Gniezno
Data rejestracji: 11.10.13
Dodane dnia 19.04.2014 13:09:47
Witam
Jesteśmy już prawie tydzień po pierwszym maratonie z cyklu Gogol MTB, który odbyl się w Dolsku. Jako, że był to moj pierwszy udział w tego typu dużej imprezie - postanowiłem podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami, a być może ktoś się dołączy do tematu - do czego zapraszam.
Mój piewszy duży (w sensie wielkości imprezy i ilości zawodników - nie trasy) maraton i nie mam porównania do innej takiej imprezy - co może jest i dobre, bo przynajmniej mam świeże spojrzenie.

Organizacja.
Rejestracja - czyli wydawanie pakietów i nr startowych - przeszło gładko i raczej bez komplikacji (chyba była przez moment dyskusja na temat przelewów bankowych - ale ostatecznie wyjaśniło się wszystko pozytywnie). Duży wpływ na sprawną rejestrację na pewno miało to, że byliśmy dość wcześnie.

Start - a raczej pomysł na przejazd do miejsca "ostrego startu". Tutaj wypada to blado i słabo. Dlaczego? Na "linii" startu byłem dobre 40min przed godz.11:30. Zaskoczyła mnie już liczba oczekujących przede mną ale jak w ciągu 30min zrobiło się dwa razy więcej uczestników za mną to pomyślałem, że nie jest tak źle - nie stoję na końcu, a tych z przodu będzie fajnie wyprzedzać smiley. Tłok się robił większy i większy. Tuż przed startem padła "podbudowująca" informacja o kolarzach z MEGA co się zaklinowali i jakaś kraksa była. No dobra - będzie trzeba uważać. No i start. Zanim wpiołem buty w pedały parę razy zostałem przejechany po stopie, uderzony kołem w nogę bądź tylne koło. Ale w końcu jakoś ruszyłem. Ludzie za mną zaczęli cisnąć jak by to był już finisz. Ok - rozumiem po ulicy ale nagle tu wskakiwanie na chodniki i zjazd z nich bez spojrzenia, czy czasem ktoś za nimi nie jedzie na ulicy. Dobra - mogłem też tak dusić - ale szczerze powiedziawszy to chciałem przejechać ten dystans MINI cały, a nie tylko "dziki start". Przez tę "dojazdówkę" starciłem z 50? pozycji ... No trudno - taki los debiutanta.

W końcu "start ostry". Miał być jakiś postój chwilowy ... z ledwością zdążyłem w Endo start włączyć ...
Pszły konie po betonie. Tu już fajnie - natlok ludzi zaczynał się rozciągać i już odrabiało się kilka pozycji. Myślę sobie - w końcu. A tu nagle "wjazd" na pole. Stado rozpędzonych, żądnych zwycięstwa i chwały kolarzy skręca z 4-ro posmowego podjazdu na polną ścieżynkę o prepustowości dwóch rowerów max. No kuuurde! Znów klin, znów przepychanka i czekanie na przejazd. Oczywiście można było tak jak kilku "wspaniałych" - zerwać taśmę i obiec przez pole całą kolejkę. Można było - tylko czy tylko wtedy oznaczanie trasy ma jakiś sens? W takiej sytuacji zastanawia mnie jaki sens miało stanie gościa od pilnowania trasy i pozwalanie na taki precedens? No ale ja debiutant jestem ...

Zjazd z pkt widokowego zaraz po tym klinie wcześniej - ludzie jeszcze nie zdążyli się "porozciągać" na trasie a tu kolejne kliny i przepychanki na zakrętach ...

I ostatnie narzekanie - najbardziej mnie wkurzył ten moment. Zaraz po powrocie na pkt widokowy, gdzie objechałem na tych podjazdach kliku zawodników, gdzie pocinąłem dość ostro bo wiedziałem, że na górze troszkę złapie oddech bo jest zjazd i miałem toszkę przewagi ... policja zatrzymała wyścig aby przepuścić parę samochodów! Szlag! Cały wysiłek z podjazdu poszedł w ... Stałem tam 2min i patrzyłem jak ludki, których mijałem już na spokojnie sobie do mnie dojechali ...

Trasa - tu już super. Bardzo mi się podobał urozmaicony teren, a na nim podjazdy i zjazdy. Dla każdego coś miłego. Lasy, pola, szrut, piach, kamienie, szosa, łaki. Najbardziej dał mi w kość odcinek na "kocich łbach". Zdrowo mnie tam wytrząsło. Świetny był też podjazd chyba przed drugim bufetem - takie XC. Zaliczony w siodle - co mnie bardzo ucieszyło (takie małe pocieszenie po Kujawie XC w moim wykonaniu). Trasa bardzo dobrze oznaczona - nawet jak jechałem sam i nikogo nie miałem w zasięgu wzroku przede mną i za mną - nie było momentu, aby się zastanawiać czy dobrze skręciłem. Tu duży plus.
Rywalizacja na trasie - co tu dużo pisać. Każdy z nas czuł to samo jak się kogoś objeżdżało smiley lub ktoś nas smiley. Tu ze znajomych na całym dystansie mijanki miałem z Darkiem smiley

Makaron - smiley tu już wiecie też jak było. Po takim wysiłku smacznie i szybko.

Ogólnie - jestem bardzo zadowolony z całości imprezy (trasa i wynik to jawiększe pozytywy) i mojego debiutu.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Po Maratonie ... Dolsk - okiem debiutanta
herrmike
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 33
Miejscowość: Gniezno
Data rejestracji: 30.04.13
Dodane dnia 22.04.2014 07:50:29
Hej,
ja startowałem dopiero drugi raz w Dolsku (karierę zaczęłem w ubiegłym roku smiley)
ale też napiszę kilka słów od siebie

Rejestracja - zawsze przebiega dość sprawnie, mimo że nie mieli odnotowanego mojego przelewu, wystarczyło przekazać im potwierdzenie wydrukowane z banku. Masz rację, że szybszy przyjazd na miejsce przyczynił się do tego, że nie staliśmy w kolejkach.

Start - tutaj jak zwykle trzeba się mocno przeciskać do przodu, a i tak utnęłem na pierwszym "wąskim gardle" po zjeździe z asfaltu. No i te ostre zawijańce na punkcie widokowym, tu trzeba mieć mocne łokcie...

ja nie doświadczyłem na szczęście tego, że policja zatrzymała wyścig aby przepuścić samochody - to trochę dziwne, szczególnie na początku, gdy jeszcze wszyscy w miarę jada blisko siebie.

Trasa - bardzo fajna, jedynie trochę zaskoczył mnie wysypany w kilku miejscach tłuczeń - nie spodziewałem się takich kamlotów, na przyszłość będzie trzeba wprowadzić też ten element do treningów.

Na koniec niestety znowu trzeba było długo czekać do dekoracji, pewnie dlatego, że kilka razy zmieniali wyniki, które i tak po 2 dniach musieli korygować. Firma Domtel coś na inaugurację się nie popisała,

Najważniejsze jednak jest to, że była nas spora grupa klubowa z Gniezna i tylko pozostaje nam życzyć aby kolejne zawody wszyscy ukończyli w dobrych humorach i bez defektów smiley.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Skocz do Forum:
22.10 - Dębówiec - Rajd
     REGULAMIN
     ZAPISY
   Najnowsze wątki na Forum
   Brak nowych Postów Gogol - Łopuchowo - 25/09/2016
   Brak nowych Postów Gogol - Stęszew 28 sierpnia 2016
   Brak nowych Postów Gogol - Czerwonak 21.08.2016
   Brak nowych Postów Gogol - Suchy Las 7.08
   Brak nowych Postów Gogol - Binguga 10.07
   Wspierają nas:
SPONSORZY


PATRONI MEDIALNI


PARTNERZY
>