Strona główna| O Nas| Skład ekipy| Nasze starty| Forum| Galeria| Artykuły| Kontakt
Wszechstronny Agpol Team Udostępnij
A teraz chwilowa przerwa od wspomnień i napiszemy krótko o ostatnim weekendzie, kiedy to każdy z nas próbował nowych odmian kolarstwa. Część z nas zdecydowała się na ekstremalne doznania w czasie nocnego poszukiwania punktów kontrolnych poukrywanych w lasach w okolicach Mosiny, a druga część Agpol Teamu postawiła na bardziej klasyczną dyscyplinę i wystartowała w niedzielnym wyścigu szosowym w niedalekim Mogilnie.

No więc zaczniemy my twardziele, co to w ramach rozpoznania cóż to takiego te wyścigi na orientację wybraliśmy się w piątkowe popołudnie 17 lipca do Mosiny na podobno Szybką Setkę, a tak właściwie Stopięćdziesiątkę dla nas rowerzystów. No i kiedy już dotarliśmy i odebraliśmy nasze mapy, spojrzeliśmy na nie z Tomkiem, a potem na siebie z niedowierzaniem, co wymyśliliśmy i po co nam było ambitnie pchać się na dystans dla twardzieli, skoro my nigdy nie nawigowaliśmy z mapą, a tu trzeba to będzie robić w środku nocy. No ale skoro powiedzieliśmy A no to trzeba iść przed siebie i pokonać strach a potem trasę:) I w dobrych humorach przygotowaliśmy nasz dość nietypowy sprzęt obciążony lampkami, mapnikiem i GPSem służącym nam jako kompas. Okazało się potem, że kilku części typowego ekwipunku nawigatora nam brakuje, ale przecież człowiek uczy się całe życie:)

Gdy nadeszła 21 czekaliśmy zwarci i gotowi na start, a zaraz za sygnałem ruszyliśmy z kopyta, nawet trochę za bardzo, bo piesek w bramie pięknie poniósł moje przednie koło na zakręcie i wtatułowałem go sobie w ręce i nogi, ale nie zrażony tym małym niepowodzeniem ruszyłem w pogoń za uciekającymi nawigatorami.
W swoich planach na pierwszą część dystansu, gdzie dowolnie wybieraliśmy kolejność zaliczania punktów kontrolnych zdecydowaliśmy się na jazdę trasy w prawo, co okazało się mało szczęśliwym pomysłem i przyniosło kilka problemów nawigacyjnych, ale póki co jechało się nam dobrze, choć po kilkuminutowym poszukiwaniu pierwszego punktu mieliśmy pierwszą chwilę zwątpienia co my tu robimy. Ale, że dwa kolejne poszły nam szybko i bez kłopotów z uśmiechem podążaliśmy na feralny czwarty, na którym przekombinowaliśmy i nagle stanęliśmy po kostki w bagnie przed jeziorkiem skutecznie blokującym nam drogę do celu, ale nie załamaliśmy się i ruszyliśmy zaliczyć go w sposób jak najbardziej odpowiedni i ze złością na swoje błędy staraliśmy się ich już więcej nie popełniać. Kolejny punkt poszedł nam bardzo szybko, ale już 6 okazał się kolejną pułapką, którą jednak pokonaliśmy i kierując się azymutem wspieliśmy się na odpowiednie wzgórze. Stąd już dość sprawnie dotarliśmy przez dwa kolejne punkty do mety tego etapu, gdzie okazało się, że nie jest z nami tak źle, bo przecież 8 i 9 miejsce to całkiem fajny wynik i po uzupełnieniu wody w bukłakach ruszyliśmy na zdobywanie kolejnych 11 punktów, teraz już w kolejności określonej przez organizatora. Gdy tak analizowaliśmy te punkty okazało się, że ich układ jest dużo prostszy niż poprzednich i może będzie szansa jeszcze o coś powalczyć na długich asfaltowych przelotach między punktami. Wybraliśmy bowiem wariant z zaliczaniem ich z jak największym wykorzystaniem asfaltów, co okazało się strzałem w dziesiątkę, gdyż nareszcie nie traciliśmy prędkości i sił na przebijanie się przez piaski, które miejscami zalegały na leśnych i polnych ścieżkach, tylko wykorzystywaliśmy naszą moc do pędzenia 30-40km/h przez uśpione wioski. Kolejne punkty szły nam bardzo dobrze i cały czas mieliśmy kontakt z zawodnikami, którzy nas wyprzedzali, a na dłuższych przelotach udawało się nam doganiać i zostawiać w tyle kolejnych zawodników i tak konsekwentnie dokładając kilometrów do zaplanowanych 150 zbliżaliśmy się do grupy walczącej o podium, by na punkt nr 4 wejść razem z nimi i następnie zostawić ich za sobą i samotnie podążać dalej, wiedząc że gdzieś daleko przed nami jedzie samotnie lider. Jednak nad rzeką gdy staraliśmy się odnaleźć siódmy lampion na tym etapie dogonił nas nagle ten, który przecież powinien być daleko przed nami i to zmotywowało nas do jeszcze większego wysiłku, który jednak odbił się chwilowo na nawigacji i trafiliśmy na płot, który zamiast objechać musieliśmy przeskoczyć, ale nadal prowadziliśmy i teraz mieliśmy tak wielką adrenalinę, że nawet brak wody na 10 km przed metą jakoś przeżyliśmy i staraliśmy się nie popełnić większych błędów, choć jak widać z mapy nie do końca nam się to udawało czym sami podgrzewaliśmy sobie emocje do samego finiszu. A po drodze był jeszcze przeklęty 11 pkt na Osowej Górze, podjazd pod którą zniszczył nas prawie doszczętnie, ale pchani emocjami daliśmy radę. A gdy uradowani wpadliśmy na metę chyba sami nie mogliśmy uwierzyć w to co zrobiliśmy, bo przecież to nie tak miało być, mieliśmy przyjechać po naukę nawigacji, a tu okazuje się że zwyciężamy:) A nasz czas to 8 godzin i 45 minut, a wiemy że stać nas na jeszcze więcej, jeśli tylko nie będziemy się tak głupio gubić.
Potem wymarzony gorący prysznic, kilka godzin snu i oczekiwanie na rozdanie pucharów i nagród, spędzone na rozmowach z tymi, którzy bawią się w to już od lat, wszystko w bardzo sympatycznej atmosferze.

Wielkie podziękowania z mojej strony należą się Tomkowi, który przecież jest jeszcze juniorem i dla niego te 175km to straszny dystans, za to że wytrzymał go i że dzięki współpracy udawało się nam szybko znajdować lampiony i zaliczać kolejne punkty. A teraz już wiemy jak powinna wyglądać impreza tego typu i serdecznie zapraszamy na start maratonu na orientację, który planujemy zorganizować w sierpniu na terenie Powidzkiego Parku Krajobrazowego. A ja wiem że jeszcze nie raz zawitam na tego typu imprezach, bo nocne poszukiwania drogi w lesie, to coś co mnie bardzo mocno nakręca.
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
22.10 - Dębówiec - Rajd
     REGULAMIN
     ZAPISY
   Najnowsze wątki na Forum
   Brak nowych Postów Gogol - Łopuchowo - 25/09/2016
   Brak nowych Postów Gogol - Stęszew 28 sierpnia 2016
   Brak nowych Postów Gogol - Czerwonak 21.08.2016
   Brak nowych Postów Gogol - Suchy Las 7.08
   Brak nowych Postów Gogol - Binguga 10.07
   Wspierają nas:
SPONSORZY


PATRONI MEDIALNI


PARTNERZY
>