Strona g³ówna| O Nas| Sk³ad ekipy| Nasze starty| Forum| Galeria| Artyku³y| Kontakt
Enduro Trophy – ¦wieradów Zdrój Udostpnij
Nasze starty 2010 Enduro Trophy to cykl zawodów rozgrywanych wed³ug bardzo ciekawej formu³y. Trasa wy¶cigu nie jest d³uga, ale za to bardzo wymagaj±ca technicznie. Sk³ada siê z odcinków specjalnych, na których mierzony jest czas przejazdu (zjazdowe i podjazdowe) oraz odcinków dojazdowych, na których w lu¼nej atmosferze zawodnicy przemieszczaj± siê w kierunku startu kolejnego „OS-u”. Ca³o¶æ usytuowana jest oczywi¶cie w piêknych, polskich górach.

Wraz ze znajomymi z Poznania postanowi³em wybraæ siê na ostatni± edycjê tegorocznego Enduro Trophy do ¦wieradowa Zdroju, czyli w s³yn±ce ze ¶wietnych terenów do jazdy Góry Izerskie.


Na miejscu zameldowali¶my siê w pi±tek pó¼nym wieczorem. W pensjonacie, który by³ baz± zawodów by³a ju¿ du¿a grupa mi³o¶ników enduro. Czê¶æ z nich przyjecha³a wcze¶niej i mia³a okazjê zapoznaæ siê z przebiegiem trasy. My mieli¶my jechaæ na ¿ywio³.
W sobotê o godz. 9.00 zbiórka przy stacji kolejki gondolowej, gdzie mia³o miejsce oficjalne rozpoczêcie zawodów. Oczywi¶cie regulamin zabrania korzystania z udogodnieñ typu wyci±g czy samochód terenowy, dlatego na szczyt góry, gdzie znajdowa³ siê start pierwszego OS-u trzeba by³o wdrapaæ siê o w³asnych si³ach. Lekko nie by³o.

Pogodê mieli¶my idealn±, nie za ciep³o, nie za zimno, ale przede wszystkim bez deszczu, co zdarzy³o siê chyba po raz pierwszy w tegorocznym cyklu ET.

OS pierwszy – zjazdowy.
Pocz±tek ca³kiem przyjemny, ale ju¿ po chwili okazuje siê o co w tej imprezie chodzi. Kamienie, kamloty, kamole, kamerdolce i jeszcze trochê kamieni. Wszystko to na stosunkowo w±skiej ¶cie¿ce, miejscami o ca³kiem sporym nachyleniu. Staczam siê praktycznie ca³y czas trzymaj±c hamulce. Mniej wiêcej w po³owie zaliczam klasyczne OTB, co chyba pomaga mi otrz±sn±æ siê trochê z pierwszego szoku wywo³anego trudno¶ci± trasy. Dalej jest ju¿ trochê równiej i jedzie mi siê lepiej. Kilka bardzo przyjemnych zakrêtów w lesie i jest meta. Chwila odpoczynku, wymiana wra¿eñ i ruszamy na dojazdówkê do drugiego OS-u. D³ugo i ciê¿ko pod górê.

Helmetcam z OS-1 (jedzie Vonski) - Link



OS drugi – trawers, zaliczany do klasyfikacji podjazdowej.
£o matko. Ju¿ na pocz±tku w±ska ¶cie¿ka po korzeniach ca³y czas pod górê. Trzeba chyba mieæ umiejêtno¶ci trialowe ¿eby têdy w miarê sprawnie przejechaæ. Pcham i jestem ju¿ totalnie wykoñczony, a to dopiero pocz±tek. Dalej zaczyna siê w³a¶ciwy trawers z piêknymi widokami. ¦cie¿ka jest bardzo trudna, znowu pe³na stercz±cych ska³, a dodatkowo ca³y czas pnie siê delikatnie w górê. Zmêczenie nie pozwala cieszyæ siê jazd±. Docieram wreszcie na Stóg Izerski, ale mety nie widaæ. Strza³ki prowadz± na stromy podjazd kamienist± drog±. Zlany potem podprowadzam. Tury¶ci patrz± z politowaniem. Ostatni odcinek to ¶cie¿ka podobna do pokonanego trawersu, ale nieco szersza i co najwa¿niejsze delikatnie nachylona w dó³ – wreszcie frajda z jazdy. Na mecie padam ze zmêczenia. Podobno by³ to najd³u¿szy OS w ca³ej historii ET. Mi jego pokonanie zajê³o a¿ 40 minut (z dwoma przerwami na tzw. podziwianie widoków czyli z³apanie oddechu).

Os trzeci – zjazdowy.
Po krótkiej dojazdówce docieramy do startu trzeciego OS-u, gdzie zastajemy ca³kiem spor± grupkê zawodników. Wiêkszo¶æ ma du¿e oczy i zak³opotane miny, nikt nie kwapi siê do jazdy. Faktycznie – OS zaczyna siê bardzo strom±, ale krótk± ¶ciank±. W koñcu po kolei ruszamy. ¦cianka jak ¶cianka – do przejechania, ale na dole po prawej czai siê zdradziecka mulda. Niby wiem ¿eby trzymaæ siê lewej, a mimo to celuje prosto w muldê i zaliczam kolejne OTB. Ruszam dalej. Po oko³o 200m zaczyna siê prawdziwa rze¼nia. To ju¿ nie s± kamienie czy kamloty, to po prostu skalne rumowisko. Na zjazdówce mo¿na by siê pu¶ciæ, ale na rowerze XC to raczej samobójstwo. Walczê jak mogê, miejscami sprowadzam. Zdecydowanie najtrudniejsza ¶cie¿ka jak± kiedykolwiek jecha³em, a ju¿ na pewno na lekkim rowerze. Na szczê¶cie jest kilka wyp³aszczeñ gdzie mo¿na pu¶ciæ klamki.
Klimat OS-u do¶æ dobrze oddaje ten oto filmik -


A tutaj ca³y przejazd (jedzie Matek1515) - Link

Przed dalsz± tras± robimy przerwê na obiad, zje¿d¿amy do miasta i w przyzwoitej restauracji posilamy siê lokalnymi specja³ami. Enduro Trophy to chyba jedyne zawody, gdzie tego typu akcje s± zupe³nie normalne. Objedzeni ruszamy na poszukiwania startu czwartego OS-u.

OS czwarty – podjazdowy.
Najmniej lubiana czê¶æ zawodów. Dla wiêkszo¶ci zawodników na ciê¿kich rowerach enduro jest to po prostu etap pieszy. Niestety ja mimo znacznie l¿ejszego roweru równie¿ przynajmniej w 50% trasy dajê z buta. Wychodz± oczywi¶cie braki kondycyjne, ale pewnych miejsc i tak podjechaæ siê nie da ze wzglêdu na lu¼ne pod³o¿e. Ka¿dy kto dociera na metê sapie jak stary astmatyk. Na szczê¶cie teraz ju¿ tylko w dó³.

OS pi±ty – zjazdowy.
Start w bardzo fajnym miejscu. Po wej¶ciu na ska³y mo¿na podziwiaæ konkretn± panoramê, ale ja chce ju¿ zjechaæ na dó³ i wbiæ siê pod prysznic. Zak³adam ochraniacze i ruszam. Pocz±tek trudny – ¶cianka z kamieniami, potem ca³kiem p³ynny odcinek w lesie, ale z czasem znowu pojawiaj± siê kamloty. O dziwo jak na taki hardcore jedzie mi siê dobrze. Tylko raz wybieram z³± liniê, wje¿d¿am w las i muszê siê wróciæ na ¶cie¿kê. Poza tym ¿adnej gleby czy sprowadzania – chyba dopiero na koniec przysz³o rozlu¼nienie i pewno¶æ siebie, której brakowa³o na wcze¶niejszych zjazdach.
Na mecie przyjmujê gratulacje ukoñczenia Enduro Trophy i udajê siê do bazy.
Ca³y przejazd (jedzie Matek1515) - Link


OS szósty – afterparty.
Oj siê dzia³o. Najpierw rozdanie nagród za klasyfikacjê zjazdow±, podjazdow± i generaln±, jak równie¿ za ca³y cykl Enduro Trophy 2010. Pó¼niej impreza na ca³ego. Tego równie¿ na innych zawodach nie znajdziecie. Niestety zmêczenie nas pokonuje i do mety szóstego OS-u nie wytrzymujemy. Chc±c nastêpnego dnia jeszcze poje¼dziæ po górach, idziemy spaæ.

Podsumowuj±c – ¶wietna nietypowa impreza, gdzie rywalizacja schodzi na drugi plan. Najwa¿niejsza jest frajda z jazdy w trudnym terenie i spêdzanie czasu w ¶wietnej kole¿eñskiej atmosferze. Niestety rower XC (nawet full) nie jest najlepszym rozwi±zaniem na te zawody. Na zjazdach têskni³em za moj± zjazdówk±, ale z drugiej strony nie chcia³bym jej pchaæ pod górê. Do enduro trzeba mieæ rower enduro, na innych te¿ siê da, ale frajda ju¿ nie ta.
Wynik uzyska³em mizerny wiêc nie ma o czym mówiæ, ale ostatni nie by³em i mam nadziejê, ¿e w przysz³ym roku bêdzie tylko lepiej.

tekst: thomson

Komentarze
thomson dnia 17 wrzesie 2010 08:33:09
Dla zainteresowanych - ciekawe zdjêcia, na których widaæ sporo ciekawych elementów trasy - http://cid-fd0610508ec85507.photos.live.com/browse.aspx/2010%5E_09%5E_11.et%20%C5%9Bwierad%C3%B3w
Dodaj komentarz
Zaloguj si, eby mc dodawa komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostpne tylko dla zalogowanych Uytkownikw.

Prosz si zalogowa lub zarejestrowa, eby mc dodawa oceny.

Brak ocen.
22.10 - Dêbówiec - Rajd
     REGULAMIN
     ZAPISY
   Najnowsze wtki na Forum
   Brak nowych Postw Gogol - £opuchowo - 25/09/2016
   Brak nowych Postw Gogol - Stêszew 28 sierpnia 2016
   Brak nowych Postw Gogol - Czerwonak 21.08.2016
   Brak nowych Postw Gogol - Suchy Las 7.08
   Brak nowych Postw Gogol - Binguga 10.07
   Wspieraj± nas:
SPONSORZY


PATRONI MEDIALNI


PARTNERZY
>