Strona główna| O Nas| Skład ekipy| Nasze starty| Forum| Galeria| Artykuły| Kontakt
Back to the roots - Dębówiec 2013 Udostępnij
Kiedy mówiłem znajomemu z Poznania, że nie jadę w góry bo w niedzielę jest Dębówiec, był mocno zdziwiony. Delikatnie mówiąc. Nie potrafiłem wytłumaczyć mu mojego podekscytowania, ani na czym polega fenomen tego wyścigu. Stwierdziłem, że to taka tradycja i już. Gdzieś w środku czułem jednak, że na tegoroczny klasyk czekam faktycznie jakoś bardziej niż w ubiegłych latach. Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie przyniosła dopiero przypadkowa rozmowa z jednym z uczestników Dębówca 2013, ale o tym później.

Żeby "odbębnić" dziennikarski obowiązek i móc podpiąć ten artykuł pod "relacje z zawodów" przejdę teraz do spraw najważniejszych ze sportowego punktu widzenia.


Pierwsza trójka na najdłuższym dystansie: 1.D.Marosz, 2.T.Wachowiak, 3.K.Makowski.

W tym roku na starcie stanęło 25 zawodników i jedna zawodniczka. Na najdłuższym dystansie, z czasem 00:36:25, zwyciężył Dawid Marosz, który triumfował również rok temu...

...i tyle. Tyle właśnie, moim zdaniem, jest ścigania na Dębówcu. A reszta? Reszta to wspaniała, piknikowa atmosfera, pozytywnie zakręceni ludzie, ruch na świeżym powietrzu i kontakt z piękną przyrodą Lasów Królewskich. Ściganie jest tutaj ważnym, ale tylko dodatkiem. Oczywiście jeżeli ktoś bardzo lubi dodatki to pełne wyniki niedzielnych zmagań znajdzie tutaj.


Zawodnicy na trasie. Lasy Królewskie jak zwykle piękne.

Wracając do spraw ważniejszych i ciekawszych - doliczono się, że była to już 16-ta edycja Dębówca (choć słowo edycja zupełnie mi tutaj nie pasuje). Oznacza to, że, z całą pewnością, jest to jeden z najstarszych, jeśli nie najstarszy, wyścig MTB w Wielkopolsce. Jeżeli dodatkowo weźmiemy pod uwagę fakt, że Dębówiec praktycznie zawsze odbywał się na tych samych terenach, a jednocześnie nikt z tego powodu nie narzekał, to wiemy dlaczego określenie "klasyk" jest jak najbardziej na miejscu.


Start pierwszego w historii "Wyścigu na Dębówcu".

Dodam od siebie, że w ciągu tych 16 lat, tylko trzy razy zdarzyło mi się NIE stanąć na starcie Dębówca (to oczywiście o trzy za dużo). Dębówiec był również pierwszym wyścigiem w jakim brałem udział. To wyjaśnia moje przywiązanie do tej imprezy i po części chęć startu również w tym roku. Tylko po części bo jak wspominałem było tym razem coś jeszcze, ale o tym jeszcze nie teraz...


Ja sam, osobiście na mecie Dębówca 2001. Jak widać nie byłem ostatni :) .

Skoro już jesteśmy przy historii to nie sposób nie napisać o ludziach, którzy za tym wszystkim stoją. Od początku i przez wiele kolejnych lat, kiedy spotykaliśmy się przy barze "Róża" żeby później wspólnie ruszyć na start, za organizację Dębówca, często sam, odpowiadał Sławek "Prezes" Graczyk. I wiecie co? W tym roku wprawdzie bez roweru, ale też był na posterunku - dzięki stary! Stworzyłeś coś pięknego.

Wszystkich ludzi, którzy przez te 16 lat przewinęli się przy organizacji nie sposób tutaj wymienić. W tym roku za podtrzymanie klasyka przy życiu odpowiedzialni byli przede wszystkim Dawid Marosz i Tomek Wachowiak. Ogromne dzięki!


Uczestnicy Dębówca 2013 po wyścigu.

Żeby nie było, że czytanie tego tekstu będzie dłuższe niż sam wyścig, będę zmierzał ku końcowi.
Co więc sprawiło, że w tym roku zamiast hasać po górskich szlakach chciałem spędzić niedzielę na podwórkowym wyścigu, jeżdżąc po trasie, którą przejechałbym pewnie nawet z zamkniętymi oczami, a przy tym nie mając żadnych szans na przyzwoity wynik?
W zasadzie można by powiedzieć, że przez sentyment, którego ten artykuł jest pewnie najlepszym dowodem, ale sentyment jest przecież od lat ten sam, a jednak dwa ostatnie "Dębówce" opuściłem właśnie ze względu na górskie wycieczki. Dębówiec w tym roku miał zatem coś wyjątkowego, a zrozumiałem to dopiero kiedy jeden z zawodników zwrócił uwagę, że w tym roku mieliśmy w Gnieźnie bardzo mało imprez rowerowych, a właściwie wcale.
Nie rozumiecie? Paradoksalnie brak innych imprez spowodował, że Dębówiec "smakował" jeszcze lepiej. Klasykiem stał się już jakiś czas temu, ale teraz mieliśmy prawdziwy powrót do korzeni! Zupełnie jak za dawnych lat, kiedy Dębówiec był jedynym wyścigiem w sezonie, kiedy wszyscy trenowali "na Dębówiec" i odgrażali się kto kogo "objedzie". Dębówiec był prawdziwym świętem, był tym dniem, kiedy wszyscy okoliczni "zakręceni" spotykali się w jednym miejscu żeby zwyczajnie pogadać i przy okazji zmierzyć się w rywalizacji. Taki też był Dębówiec 2013.
Był powrotem do czasów kiedy do jeżdżenia, a nawet ścigania się na rowerze nie były potrzebne relacje telewizyjne, kolorowe baloniki i banery sponsorów. Powrót do czasów kiedy organizatorzy też mogli wystartować w swoim wyścigu, a popołudniu skoczyć na piwo zamiast zwijać kilometry taśmy z trasy, rozwieszonej na wypadek gdyby "ściganci" nie widzieli nic poza swoim przednim kołem. Powrót do prostoty, w organizacji i samym ściganiu. Bez zawiłych regulaminów na kilka stron i robienia na siłę z lokalnej imprezy wielkiego show. Taki powrót do korzeni, który przynajmniej z moich obserwacji, zaowocował u wszystkich szerokimi uśmiechami.


Uczestnicy Dębówca 2013 po wyścigu.

Bardzo cieszy fakt, że pojawiło się wiele nowych twarzy i nie musieliśmy ścigać się tylko w wąskim, klubowym gronie, jak już kiedyś bywało. Jak na brak słonecznej pogody i dosyć późny termin imprezy, frekwencja była dla nas miłym zaskoczeniem. Pojawili się nowi ludzie, którzy z pewnością kochają jazdę na rowerze, a to oznacza, że jest dla kogo ciągnąć to dalej oraz, że za rok też spotkamy się na Dębówcu! Do zobaczenia.

Kilka dodatkowych zdjęć TUTAJ

Porcja zdjęć od Michała Ossowskiego TUTAJ

tekst i zdjęcia: Tomasz Góralczyk
+ zdjęcia archiwalne
Komentarze
prezes dnia 11 styczeń 2014 21:40:41
Aż się łezka w oku kręci patrząc na TE archiwalne zdjęcia. BARDZO mnie cieszy ilość wyświetleń i marzy mi się, żeby za rok przyjechało choćby 20 % czytających. Do zobaczenia jesienią na DĘBÓWCU
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
22.10 - Dębówiec - Rajd
     REGULAMIN
     ZAPISY
   Najnowsze wątki na Forum
   Brak nowych Postów Gogol - Łopuchowo - 25/09/2016
   Brak nowych Postów Gogol - Stęszew 28 sierpnia 2016
   Brak nowych Postów Gogol - Czerwonak 21.08.2016
   Brak nowych Postów Gogol - Suchy Las 7.08
   Brak nowych Postów Gogol - Binguga 10.07
   Wspierają nas:
SPONSORZY


PATRONI MEDIALNI


PARTNERZY
>