Kolcowanie opon
Dodane przez thomson dnia 29 październik 2004 01:09:50
Na rowerze jeździmy przez cały rok lecz zimą jazda często staje się niebezpieczna.
Co zrobić by stała się przyjemnością i dobrą zabawą?
Otóż mam na myśli opony z kolcami, wiadomo iż takie opony kosztują. Ja postanowiłem zrobić je sam. Oto opis jak zrobić takie coś. Potrzebne będą :
- opony, nowe albo lekko używane
- wiertarka, wiertło 1.5-2.0mm,
- blacho-wkręty (2.5x8mm), koniecznie z okrągłymi łepkami, około 650 sztuk
- wkrętarka ew. śrubokręt
- silikon + stare dętki
- ogromna ilość czasu i cierpliwości

Najpierw musimy wywiercić otwory w oponie, w które będziemy wkręcać nasze kolce. Rozmieszczenie kolców w oponie to sprawa indywidualna i uzależniona od rodzaju zastosowanej opony, ale należy pamiętać, że tylne koło narażone jest na większy nacisk niż przednie. Pamiętajmy też że tylna opona spełnia rolę opony napędowej i musi dobrze „wgryzać” się w podłoże. Kolce w przedniej oponie powinny tylko pomagać w utrzymaniu odpowiedniego toru jazdy. Z doświadczenia wiemy, że śruby nie powinny wystawać z opony na więcej niż 4-5mm tak więc każdy powinien dobrać długość śrub do swoich opon. Przed rozpoczęciem pracy sprawdź czy opony z kolcami o wybranej przez ciebie długości zmieszczą się w twojej ramie. Dobrze by było aby te kolce, które są na środku opony były trochę krótsze niż te na bokach to zapewni nam lepszą trakcję. Kiedy w wywiercone otwory wkręcimy już śruby (do tego celu najlepiej użyć wkrętarki) powinniśmy je odpowiednio zabezpieczyć tak aby nie przebiły dętki. Do tego posłuży nam silikon, którym zalepimy główki śrub, a potem kolejną warstwą możemy zalać wnętrze opony tak aby uzyskać równą powierzchnię. Jeżeli nie mamy silikonu możemy do wnętrza opony włożyć starą dętkę. Oczywiście można te dwa sposoby połączyć wklejając dętkę do opony (zalecane). Ciśnienie w takiej oponie powinno być nieco większe od tego które zwykle mamy w swoich kołach.

Teraz kiedy „kolce” mamy już gotowe nie pozostaje nic innego jak je wypróbować. Z takimi oponami możemy zapomnieć o niekontrolowanych poślizgach, ale powinniśmy też zapomnieć o skokach chyba, że chcemy popsuć sobie humor.