International Adventure - Ireland part IV
Dodane przez budyn dnia 30 lipiec 2007 23:28:52
No i stanęło się..
GG, pare sms-ów i już jesteśmy umówieni. Cel wycieczki Ballyhoura Mountains.
Lukam na mape i… nie widzę nic bo obszar ten jest poza jej zasięgiem. Zatem jedyne co wiem to to że tam jest fajnie i dużo ścieżek:)
Wstaję wcześnie rano, jakieś płatki, rower do vana i w drogę.. Pogoda git a prognoza jasno pokazuje: do końca dnia lampa. No i to lubimy. Przez te 70km we vanie tak mnie naszło ze to w zasadzie pierwszy słoneczny dzień po dwóch tygodniach deszczu. Czyżby dzisiaj kąpiele błotne?? Huraaa…
Z oddali góry wyglądają niepozornie.. Taaa już to widzę..

Ballyhoura Mountains



Docieram w umówione miejsce jako pierwszy. Pare minut i są chłopaki. Gnamy autami na parking leśny i wywalamy sprzęt.

Unload


Skład iście międzynarodowy: Rob – Ireland; Andrzej i Michał – Poland; Marcel – Germany.
Język urzędowy – angielski.
Rob na rowerze to chyba śpi, Andrzej łyda jak Szurkowski udo za czasów świetności a Marcel typowy młody gniewny co to na niemieckiej ziemi już nie raz 100km po górach robił.
No to jestem w domu..hahaaha..

Co by nie było tak wesoło to z parkingu na dzień dobry ostro w górę po śliskich kamieniach.
Nie wiedzieć czemu od razu mi się przypomniało że gdzieś tak w lutym miałem zmienić opony. Super…

Uphill


Co się działo dalej to w zasadzie łatwo streścić. Kamienie, korzenie, mosty, potoki, szutry, głębokie koleiny, błoto po osie, zapchany napęd, muchy w zębach i pełno radochy.

No way through


Andrzej mówi że teren podobny do Beskidów. Muszę mu wierzyć na słowo:) Wielkie podziękowania dla Roba który tamte ścieżki zna jak własną kieszeń i był doskonałym przewodnikiem.

Marcel


Licznik pokazał 25km ale na więcej nie mieliśmy czasu..
Po którymś tam już wypadzie w góry zastanawiam się ile km w górach odpowiada ilu km na płaskim terenie.. 1km góry = 3km płasko ?? Nieważne.

Lovely view



Tak a propos: pobliski klub kolarstwa górskiego zrzesza głownie studentów którzy to ze względu na wakacje są w rozjazdach. Rob zapewnił mnie, że już we wrześniu ekipa zdecydowanie się powiększy. Fajowo.

Mud, mud, mud




Na koniec robimy pamiątkowe zdjęcie z samowyzwalacza..
Wygląda na to że będziemy spotykać się częściej… i zwiedzimy wszystkie okoliczne pasma górskie.. i jakieś piffko tez pewnie zrobimy:)

 International Team



Aha: Niestety musieliśmy „odpuścić” znajdujące się tutaj singletracki które są w trakcie budowy i mają zostać oddane do użytku w przeciągu paru tygodni. Zapowiada się niesamowicie…

Cytuję:
Loop 1 – 16 km, short and almost entirely on single track which climb gently and have exciting but not too technical descents.

Loop 2 – 27 km, moderate length with more challenging climbs. The majority of the trail is single track with approx 7km on forest road.

Loop 3 – 48 km, a long trail with most of the climbs on forest roads and all of the descents on single track.

Pozdrower!