Wrap up (po hamerykañsku)
Dodane przez budyn dnia 24 kwiecie 2011 22:55:38
No i dokona³o siê. 5 lat, 2 miesi±ce i 19 dni. Mam wra¿enie jakby to by³o wczoraj.
Dwie walizki i mnie nie by³o. Ehh.
W sumie to wracam z trzema tak¿e sza³u nie ma ale wspomnienia pozostan± na zawsze.
Zwa¿ywszy na tematykê tego portalu skupie siê na tych rowerowych(ca³a reszta, przy pifku).

Jeszcze przed wyjazdem my¶la³em ¿e, Ziemia - wróæ - Irlandia jest p³aska. Jak siê cieszê ¿e, siê myli³em.
Na tych ze Szklarskiej to mo¿e wra¿enia by nie zrobi³a ale ci z pierwszej stolicy? Poezja.
300m w górê, 300m w dó³ i tak raz za razem. No i oczywi¶cie brak asfaltu. Dolicz do tego pobliski bike park z ponad 50km singli i nie mo¿na wybrzydzaæ.
Notabene, po tylu latach, móg³bym siê chyba staraæ o odznakê przewodnika. Zwiedzi³em ka¿dy szlak i ka¿d± przecinkê (czêsto ¶lep±). By³em wszêdzie po kilkadziesi±t razy i co najwa¿niejsze, za ka¿dym razem p³ynniej i szybciej:)
Uda³o mi siê równie¿ poznaæ dwóch ziomali z galerii ludzi pozytywnie zakrêconych, zasiadaj±cych w lo¿y ¶cigaczy górskich.
Andrzej ju¿ od jakiego¶ czasu jest w Polsce, gdzie szlifuje forme w jednym ze ¶l±skich klubów a o Michale mam nadziejê ¿e us³yszymy podczas tegorocznego mtbtrophy.
W tym miejscu dziêki za wypady ch³opaki i jestem przekonany ¿e bêdziecie mieæ jeszcze okazje do³o¿yæ mi na jakim¶ maratonie (a po maratonie wiadomo:)).

W trakcie mojego pobytu na Zielonej Wyspie z uwag± równie¿ ¶ledzi³em poczynania GKKG. Nie ukrywam ¿e mia³em pewne obawy co do przysz³o¶ci klubu. Jak¿e dobrze ¿e znale¼li siê nowi ludzie zara¿eni cykloz± i ca³a maszyna dzia³a³a i dzia³a sprawnie do dnia dzisiejszego.
Jestem pod wra¿eniem i juz nie mogê siê doczekaæ naszego spotkania i tych wszystkich wspólnych kilometrów i browarów.

Mam równie¿ cich± nadziejê ¿e mój powrót bêdzie bod¼cem dla starej gwardii. Nie bêdê tu wszystkich wywo³ywa³ do tablicy, bo doskonale wiedz± o kim mowa. Niektórzy to siê nawet za politykê wziêli:)
Ch³opaki, smarujcie ³añcuchy! Wielki dzieñ nadchodzi!

Na koniec wrzucam jeszcze kilka losowych fotek, których tutaj jeszcze nie publikowa³em.
Nastêpne to ju¿ bêdzie robi³ nadworny fotograf Tomasz G. (to ten z gatunku: kupa sprzêtu – brak talentu:))

Dobra, koñczê bo mam sucho w gardle. Do zobaczenia!

pozdrower