Wszechstronny Agpol Team
Dodane przez thomson dnia 25 lipiec 2009 20:23:34
A teraz chwilowa przerwa od wspomnieñ i napiszemy krótko o ostatnim weekendzie, kiedy to ka¿dy z nas próbowa³ nowych odmian kolarstwa. Czê¶æ z nas zdecydowa³a siê na ekstremalne doznania w czasie nocnego poszukiwania punktów kontrolnych poukrywanych w lasach w okolicach Mosiny, a druga czê¶æ Agpol Teamu postawi³a na bardziej klasyczn± dyscyplinê i wystartowa³a w niedzielnym wy¶cigu szosowym w niedalekim Mogilnie....(...czytaj wiêcej)

Rozszerzona zawarto newsa
A teraz chwilowa przerwa od wspomnieñ i napiszemy krótko o ostatnim weekendzie, kiedy to ka¿dy z nas próbowa³ nowych odmian kolarstwa. Czê¶æ z nas zdecydowa³a siê na ekstremalne doznania w czasie nocnego poszukiwania punktów kontrolnych poukrywanych w lasach w okolicach Mosiny, a druga czê¶æ Agpol Teamu postawi³a na bardziej klasyczn± dyscyplinê i wystartowa³a w niedzielnym wy¶cigu szosowym w niedalekim Mogilnie.

No wiêc zaczniemy my twardziele, co to w ramach rozpoznania có¿ to takiego te wy¶cigi na orientacjê wybrali¶my siê w pi±tkowe popo³udnie 17 lipca do Mosiny na podobno Szybk± Setkê, a tak w³a¶ciwie Stopiêædziesi±tkê dla nas rowerzystów. No i kiedy ju¿ dotarli¶my i odebrali¶my nasze mapy, spojrzeli¶my na nie z Tomkiem, a potem na siebie z niedowierzaniem, co wymy¶lili¶my i po co nam by³o ambitnie pchaæ siê na dystans dla twardzieli, skoro my nigdy nie nawigowali¶my z map±, a tu trzeba to bêdzie robiæ w ¶rodku nocy. No ale skoro powiedzieli¶my A no to trzeba i¶æ przed siebie i pokonaæ strach a potem trasê:) I w dobrych humorach przygotowali¶my nasz do¶æ nietypowy sprzêt obci±¿ony lampkami, mapnikiem i GPSem s³u¿±cym nam jako kompas. Okaza³o siê potem, ¿e kilku czê¶ci typowego ekwipunku nawigatora nam brakuje, ale przecie¿ cz³owiek uczy siê ca³e ¿ycie:)

Gdy nadesz³a 21 czekali¶my zwarci i gotowi na start, a zaraz za sygna³em ruszyli¶my z kopyta, nawet trochê za bardzo, bo piesek w bramie piêknie poniós³ moje przednie ko³o na zakrêcie i wtatu³owa³em go sobie w rêce i nogi, ale nie zra¿ony tym ma³ym niepowodzeniem ruszy³em w pogoñ za uciekaj±cymi nawigatorami.
W swoich planach na pierwsz± czê¶æ dystansu, gdzie dowolnie wybierali¶my kolejno¶æ zaliczania punktów kontrolnych zdecydowali¶my siê na jazdê trasy w prawo, co okaza³o siê ma³o szczê¶liwym pomys³em i przynios³o kilka problemów nawigacyjnych, ale póki co jecha³o siê nam dobrze, choæ po kilkuminutowym poszukiwaniu pierwszego punktu mieli¶my pierwsz± chwilê zw±tpienia co my tu robimy. Ale, ¿e dwa kolejne posz³y nam szybko i bez k³opotów z u¶miechem pod±¿ali¶my na feralny czwarty, na którym przekombinowali¶my i nagle stanêli¶my po kostki w bagnie przed jeziorkiem skutecznie blokuj±cym nam drogê do celu, ale nie za³amali¶my siê i ruszyli¶my zaliczyæ go w sposób jak najbardziej odpowiedni i ze z³o¶ci± na swoje b³êdy starali¶my siê ich ju¿ wiêcej nie pope³niaæ. Kolejny punkt poszed³ nam bardzo szybko, ale ju¿ 6 okaza³ siê kolejn± pu³apk±, któr± jednak pokonali¶my i kieruj±c siê azymutem wspieli¶my siê na odpowiednie wzgórze. St±d ju¿ do¶æ sprawnie dotarli¶my przez dwa kolejne punkty do mety tego etapu, gdzie okaza³o siê, ¿e nie jest z nami tak ¼le, bo przecie¿ 8 i 9 miejsce to ca³kiem fajny wynik i po uzupe³nieniu wody w buk³akach ruszyli¶my na zdobywanie kolejnych 11 punktów, teraz ju¿ w kolejno¶ci okre¶lonej przez organizatora. Gdy tak analizowali¶my te punkty okaza³o siê, ¿e ich uk³ad jest du¿o prostszy ni¿ poprzednich i mo¿e bêdzie szansa jeszcze o co¶ powalczyæ na d³ugich asfaltowych przelotach miêdzy punktami. Wybrali¶my bowiem wariant z zaliczaniem ich z jak najwiêkszym wykorzystaniem asfaltów, co okaza³o siê strza³em w dziesi±tkê, gdy¿ nareszcie nie tracili¶my prêdko¶ci i si³ na przebijanie siê przez piaski, które miejscami zalega³y na le¶nych i polnych ¶cie¿kach, tylko wykorzystywali¶my nasz± moc do pêdzenia 30-40km/h przez u¶pione wioski. Kolejne punkty sz³y nam bardzo dobrze i ca³y czas mieli¶my kontakt z zawodnikami, którzy nas wyprzedzali, a na d³u¿szych przelotach udawa³o siê nam doganiaæ i zostawiaæ w tyle kolejnych zawodników i tak konsekwentnie dok³adaj±c kilometrów do zaplanowanych 150 zbli¿ali¶my siê do grupy walcz±cej o podium, by na punkt nr 4 wej¶æ razem z nimi i nastêpnie zostawiæ ich za sob± i samotnie pod±¿aæ dalej, wiedz±c ¿e gdzie¶ daleko przed nami jedzie samotnie lider. Jednak nad rzek± gdy starali¶my siê odnale¼æ siódmy lampion na tym etapie dogoni³ nas nagle ten, który przecie¿ powinien byæ daleko przed nami i to zmotywowa³o nas do jeszcze wiêkszego wysi³ku, który jednak odbi³ siê chwilowo na nawigacji i trafili¶my na p³ot, który zamiast objechaæ musieli¶my przeskoczyæ, ale nadal prowadzili¶my i teraz mieli¶my tak wielk± adrenalinê, ¿e nawet brak wody na 10 km przed met± jako¶ prze¿yli¶my i starali¶my siê nie pope³niæ wiêkszych b³êdów, choæ jak widaæ z mapy nie do koñca nam siê to udawa³o czym sami podgrzewali¶my sobie emocje do samego finiszu. A po drodze by³ jeszcze przeklêty 11 pkt na Osowej Górze, podjazd pod któr± zniszczy³ nas prawie doszczêtnie, ale pchani emocjami dali¶my radê. A gdy uradowani wpadli¶my na metê chyba sami nie mogli¶my uwierzyæ w to co zrobili¶my, bo przecie¿ to nie tak mia³o byæ, mieli¶my przyjechaæ po naukê nawigacji, a tu okazuje siê ¿e zwyciê¿amy:) A nasz czas to 8 godzin i 45 minut, a wiemy ¿e staæ nas na jeszcze wiêcej, je¶li tylko nie bêdziemy siê tak g³upio gubiæ.
Potem wymarzony gor±cy prysznic, kilka godzin snu i oczekiwanie na rozdanie pucharów i nagród, spêdzone na rozmowach z tymi, którzy bawi± siê w to ju¿ od lat, wszystko w bardzo sympatycznej atmosferze.

Wielkie podziêkowania z mojej strony nale¿± siê Tomkowi, który przecie¿ jest jeszcze juniorem i dla niego te 175km to straszny dystans, za to ¿e wytrzyma³ go i ¿e dziêki wspó³pracy udawa³o siê nam szybko znajdowaæ lampiony i zaliczaæ kolejne punkty. A teraz ju¿ wiemy jak powinna wygl±daæ impreza tego typu i serdecznie zapraszamy na start maratonu na orientacjê, który planujemy zorganizowaæ w sierpniu na terenie Powidzkiego Parku Krajobrazowego. A ja wiem ¿e jeszcze nie raz zawitam na tego typu imprezach, bo nocne poszukiwania drogi w lesie, to co¶ co mnie bardzo mocno nakrêca.