Przełaj w Jarocinie
Dodane przez thomson dnia 30 grudzień 2009 17:10:37
Wszystko zaczęło się od porannego poniedziałkowego wyjazdu do Jarocina na zawody przełajowe. Wszyscy zaskoczeni padającym śniegiem i myślami, jakie to będzie tam błoto. Po zapisaniu się ruszyliśmy do boju. Szybkie przebranie się w kolarskie ciuszki i jazda. Zapoznanie się z trasa i na start, gdzie pierwszy do wyścigu w mojej kategorii przybyłem ja. Nie było wspaniale, ani też źle, gdyż były to moje i Dawida pierwsze zawody w przełaju. Ucieszony, że zakończyłem wyścig w środku stawki bez żadnej większej kontuzji pojechałem szybko na start, aby oglądać wyścig mastersów, w którym startował Radek, oraz wyścig elity, w którym startował Dawid. Dopingowałem ich ile można było więc przyjechali na metę prawie równo. Wszyscy cali i szczęśliwi przebraliśmy się i zjedliśmy, po czym wróciliśmy do Gniezna.
Na następny dzień wybraliśmy się na drugie zawody także w Jarocinie na tej samej trasie. Każdy z nas odczuwał lekkie zmęczenie, lecz wszyscy pojechaliśmy tzw. Drugą część. Szybkie uzupełnienie wpisowego i jazda na rowery. Trasa praktycznie w niczym niezmieniona więc pamiętamy ją i pojedziemy jak najlepiej. Zarówno Radek, Dawid jak i ja pojechaliśmy najlepiej jak mogliśmy, a w wyniku tego każdy z nas prawie stał na podium. Po jednym jak i drugim wyścigu nasze rowery były totalnie zalane błotem, a my wyglądaliśmy jakbyśmy pracowali po kilkanaście godzin dziennie przy wycieku ropy naftowej ;)
Zdjęcia

Wyniki:
Dzień pierwszy: Radek: 4 miejsce; Dawid: 3 miejsce; Szymon: 9 miejsce
Drugi Dzień: Radek: 4 miejsce; Dawid: 2 miejsce; Szymon: 6 miejsce.
autor: Beny