Downhill w Beskidzie ¦l±skim
Dodane przez thomson dnia 25 sierpie 2010 11:54:57
Tegoroczny sezon downhillowy w naszym wydaniu jest... niezbyt obfity. Ci±gle brakowa³o czasu, pieniêdzy, a czasami nawet chêci. Stwierdzili¶my jednak, ¿e nie wszystko jeszcze stracone. Nadszed³ czas ¿eby przebiæ siê przez ¶cianê pajêczyn, pod grub± warstw± kurzu odszukaæ zjazdówki i zabraæ je na górskie trasy ... (czytaj wiêcej)
Rozszerzona zawarto newsa
Tegoroczny sezon downhillowy w naszym wydaniu jest... niezbyt obfity. Ci±gle brakowa³o czasu, pieniêdzy, a czasami nawet chêci. Stwierdzili¶my jednak, ¿e nie wszystko jeszcze stracone. Nadszed³ czas ¿eby przebiæ siê przez ¶cianê pajêczyn, pod grub± warstw± kurzu odszukaæ zjazdówki i zabraæ je na górskie trasy ...

Na cel wyprawy wybrali¶my Wis³ê, gdzie na górze Sto¿ek wed³ug zdjêæ, filmów i wielu opowie¶ci, dzieje siê du¿o dobrego. Tamtejszy o¶rodek zyska³ ju¿ nawet miano "Wis³er Bike Park", co ma nawi±zywaæ do s³ynnego Whistler w Kanadzie.
Niestety do Whistler Sto¿kowi jeszcze sporo brakuje. O¶rodek po³o¿ony jest na uboczu, z problematycznym dojazdem i skromn± baz± noclegowo-gastronomiczn± w okolicy wyci±gu. Tragedii nie ma, ale przy tym stanie raczej nie mo¿na liczyæ, ¿e Wis³er stanie siê miejscem, dok±d przyje¿d¿aæ bêd± ca³e rodziny na rowerowe wakacje. Znajdziemy tam natomiast co¶ czego pró¿no szukaæ w innych polskich o¶rodkach, a mianowicie pozytywne nastawienie na rowerzystów, a w szczególno¶ci zjazdowców.
Trasy na Sto¿ku s± trzy. Dwie z nich poprowadzone s± po stoku narciarskim, gdzie mo¿na æwiczyæ zakrêty, a w dolnej czê¶ci pobawiæ siê na sztucznych bandach i hopkach, których jest ca³kiem sporo, a prace nad kolejnymi wci±¿ trwaj±. Nie s± to jednak typowo downhillowe trasy, w przeciwieñstwie do trzeciej - tzw. "pucharówki". Pucharówka to ju¿ prawdziwa rze¼nia - kamienie, korzenie, ciasne zakrêty, ale to co sprawia najwiêcej problemów to potworna stromizna. Nie jeste¶my niestety przyzwyczajeni do takich stromych tras i mimo, ¿e je¼dzimy nie od dzi¶, musimy przyznaæ, ¿e pucharówka nas pokona³a. Jazda non-stop na zaci¶niêtym hamulcu nie sprawia³a nam przyjemno¶ci, a przecie¿ o to w tym wszystkim chodzi. Dlatego postanowili¶my na dwa kolejne i zarazem ostatnie dni naszego wypadu przenie¶æ siê 20km dalej do dobrze znanego nam Szczyrku.



Szczyrk pod wzglêdem podej¶cia do rowerzystów jest dok³adnym przeciwieñstwem Wis³y. Tutaj biker to intruz. Na szczê¶cie podej¶cie samych mieszkañców trochê siê poprawia. Szkoda, ¿e z w³adzami o¶rodka nie jest podobnie.
Mimo wszystko Szczyrk ma w sobie co¶, co przyci±ga. Tym czym¶ jest Skrzyczne - najwy¿szy szczyt Beskidu ¦l±skiego (1257 m n.p.m.). Ta potê¿na góra oferuje prawdziwy raj dla mi³o¶ników MTB. Niezliczona ilo¶æ dróg, szlaków, ¶cie¿ek i ¶cie¿ynek mo¿e przyprawiæ o zawrót g³owy. Za ka¿dym razem, gdy tam jeste¶my odkrywamy nowe mo¿liwo¶ci zjazdu. Nie inaczej by³o tym razem - napotkani przy wyci±gu koledzy-zjazdowcy pokazali nam trasê, któr± nigdy wcze¶niej nie jechali¶my. ¦wietn± trasê. By³o na niej wszystko - na pocz±tek super szybki odcinek po lu¼nych kamieniach, potem ¶wietny, w±ski singletrack przez las pe³ny wystaj±cych korzeni, a na koniec kawa³ek szybkiego asfaltu koñcz±cego siê 200m od dolnej stacji wyci±gu. Bajeczka.



Strza³em w dziesi±tkê by³ przyjazd do Szczyrku w ¶rodku tygodnia. Mimo wakacji miasteczko jak i sama góra by³a praktycznie pusta, a to oznacza³o, ¿e bez obaw mo¿na by³o zje¿d¿aæ szlakami turystycznymi, na których w weekendy s± tabuny turystów. Niebieski szlak z Jaworzyny to esencja DH, a zielony ze Skrzycznego to prawdziwy klasyk. Osobi¶cie uwa¿am, ¿e kto nie zje¿d¿a³ zielonym szlakiem, ten nie ma prawa nazywaæ siê polskim zjazdowcem :)
Równie¿ pogoda nam dopisa³a. No mo¿e poza jedn± ulew±, ale kamieniste trasy Szczyrku pozwalaj± na jazdê bez k±pieli b³otnych nawet zaraz po deszczu.

Podsumowuj±c - gdyby przeszczepiæ pozytywne podej¶cie z Wis³y na trasy Szczyrku mieliby¶my prawdziwy o¶rodek na miarê Whistler, ale to tylko marzenia...

W planach wrze¶niowy wypad do Spindlerowego Mlyna. Gdyby wypali³ to sezon bêdzie mo¿na uznaæ za s³aby, ale nie stracony :)

tekst: thomson, foto: Kitman