[Przełaj] Memoriał Zbyszka i Marka
Dodane przez thomson dnia 07 luty 2011 18:46:10
W minioną niedzielę 6 lutego 2011 zawodnicy GKKG w licznym jak na tą porę roku bo aż 5-osobowym składzie pojawili się na starcie przełajowego wyścigu w Poznaniu.
Memoriał Zbyszka i Marka organizowany już po raz III na terenie Ośrodka T.K.K.F. Winogrady przyciągnął kilkudziesięciu kolarzy ... (czytaj więcej)
Rozszerzona zawartość newsa
W minioną niedzielę 6 lutego 2011 zawodnicy GKKG w licznym jak na tą porę roku bo aż 5-osobowym składzie pojawili się na starcie przełajowego wyścigu w Poznaniu.
Memoriał Zbyszka i Marka organizowany już po raz III na terenie Ośrodka T.K.K.F. Winogrady przyciągnął kilkudzisięciu kolarzy ...


Był to dla nas pierwszy start w tym sezonie, pierwszy sprawdzian dyspozycji bo trudno jeszcze mówić o formie (w końcu to środek zimy). Udało się zmontować pięcioosobowy skład w postaci Radka, Piotra, Michała, Szymona i mnie co biorąc pod uwagę panujące warunki pogodowe samo w sobie było sukcesem. Zawody generalnie w deszczu i błocie czyli dokładnie tak jak powinny wyglądać przełaje. Szymon startował jako pierwszy w kategorii junior, Piotr i Michał w elicie, natomiast Radek i ja w ostatnim wyścigu dnia – najliczniej obsadzona kategoria masters.
Pętla, na której przyszło nam się ścigać może nie była trudna technicznie, ale sekcje biegowe (szczególnie podwójne schody) i dosłownie zatrzymujące rower w miejscu błotniste odcinki powodowały wybicie z rytmu i utratę sporej ilości sił. Do kluczowych
elementów należały umiejętność zsiadania i wsiadania na rower „w biegu”, płynnego pokonywania ciasnych nawrotów i jazdy w błotnych koleinach.
Starając się opisać mój wyścig w kilku słowach: stojąc na starcie postanowiłem od samego początku pojechać bardzo mocno by uniknąć utraty sił na walkę w środku stawki. Plan się powiódł i pierwsze okrążenie przejechałem na 2 pozycji, mając za plecami Wojciecha Jurasza i Piotra Zellnera, a już dość daleko przed sobą Radka Lonkę :). Niestety narzucone początkowo tempo okazało się zbyt duże i spadłem na 3 a później na 4 miejsce . Jadąc na 4 pozycji starałem się stopniowo powiększać przewagę nad goniącymi mnie zawodnikami – podium było jednak poza zasięgiem.
Ostatecznie finiszowałem czwarty, Radek pomimo problemów z biodrem ukończył wyścig w środku stawki. Piotr, Michał i Szymon też pokazali charakter na trasie.
Poza wymiarem sportowej rywalizacji III Memoriał Marka i Zbyszka był miłym spotkaniem ludzi pozytywnie zakręconych na punkcie dwóch kółek.
[Galeria zdjęć]

W wyścigu juniorów triumfował Mateusz Pihulak z Żar natomiast zarówno w elicie jak i mastersach, startując kolejno w obu wyścigach wygrał Radosław Lonka. Więcej informacji na stronie www.kurek-rowery.pl.

tekst: Dawid Marosz