Cel: Dziewicza Góra
Dodane przez thomson dnia 29 sierpie 2012 18:02:49
Wsiadam do poci±gu kierunek Poznañ po 30 minutach wysiadka w Kobylnicy gdzie zaczyna siê moja dzisiejsza trasa. Cel wycieczki to nie tylko wie¿a widokowa ale kilka ko¶cio³ów (na szlaku drewnianych ko¶cio³ów w Puszczy Zielonka), jak równie¿ miejsca zwi±zane z histori±, legendami oraz niezapomniane widoki krajobrazów i wielkopolskiej przyrody...[czytaj dalej]


Rozszerzona zawarto newsa
Wsiadam do poci±gu kierunek Poznañ po 30 minutach wysiadka w Kobylnicy gdzie zaczyna siê moja dzisiejsza trasa. Cel wycieczki to nie tylko wie¿a widokowa ale kilka ko¶cio³ów (na szlaku drewnianych ko¶cio³ów w Puszczy Zielonka), jak równie¿ miejsca zwi±zane z histori±, legendami oraz niezapomniane widoki krajobrazów i wielkopolskiej przyrody...




Trasa zaczyna siê ¿ó³tym szlakiem w kierunku Wierzenicy, gdzie dopada mnie deszcz, ale ju¿ tutaj napotykam pierwszy drewniany ko¶ció³ pw. ¶w. Miko³aja z XVI w. wybudowany metod± szachulcow±. W ko¶ciele znajduje siê kaplica z grobem Augusta Cieszkowskiego (filozofa i spo³ecznika) oraz tablicê po¶wiêcon± królowi Janowi III Sobieskiemu za zwyciêstwo pod Wiedniem 1683 r. Tablicê ufundowano i umieszczono w dwóchsetn± roczniê zwyciêstwa. Przeczeka³em przelotny deszcz i jadê dalej szlakiem ¿ó³tym w kierunku Kicina przed sam± wsi± skrêcam, aby zobaczyæ kolejny drewniany kosció³ pw. ¶w. Józefa. Ko¶ció³ wybudowany w latach 1749-52 o konstrukcji ¿ebrowej. Ciekawost± ko¶cio³a jest to i¿ proboszczem tytularnym ko¶cio³a przez krótki czas by³ Jan Kochanowski.



Z Kicina kierujê siê ju¿ do celu mojej wycieczki doje¿dzam ¿o³tym szlakiem do drogi asfaltowej która zaczyna poma³u siê wznosiæ po chwili jestem ju¿ na parkingu, gdzie dalej mo¿na udaæ siê tylko pieszo lub rowerem. O dziwo znów szalk ¿ó³ty. Z pocz±tku ¶cie¿ka szeroka, ale z ka¿dym metrem robi siê w±sko, do tego korzenie, piasek i wymyte przez wodê koryta. Nie poddaje siê peda³ujê po pokonaniu najbardziej stromego odcina ukazuje siê wie¿a widokowa. Osi±gam szczyt i maksymalne moje têtno (podjazd nie nale¿y do ³atwych i przyjemnych).



Tutaj robiê ma³y odpoczynek, posilam siê i czas na atrakcjê, czyli wej¶cie na wie¿ê. Kupujê bilet wstêpu (5 z³) i zaczynam wspinaczkê po krêconych stopniach w w±skim korytarzu, mam wra¿enie ¿e nie ma ich koñca - do pokanania mam tylko 172 stopnie. Udaje siê! Jestem na tarasie widokowym, strasznie wieje. Ukazuje siê widok Poznania jakby na wyci±gniêcie rêki (jak makieta miasta z najwy¿szymi budynkami Akademii Ekonomicznej, Ratuszem, hotelami, wielkimi osiedlami, stadionem Lecha, wie¿± TV na Pi±tkowie). W kierunku po³nocno- wschodnim widok na ca³± Puszczê Zielonka, las po horyzont, tu i ówdzie ma³e wsie z domkami, ko¶cio³ami. Podziwiam widoki, robiê zdjêcia lecz czas goni wiêc schodzê w do³ wsiadam na rower i teraz czeka mie niema³a atrakcja, jak da³o siê wjechaæ to da siê i zjechaæ).

Ruszam w dó³ szlak czerwono-niebieski, w±ska ¶cie¿ka miêdzy drzewami szybko, coraz szybciej, kolejne zakrêty, raz w prawo, raz w lewo i po chwili wyje¿d¿am na parkingu u podno¿a góry. Chcia³oby siê jeszcze raz, ale do domu daleko. Rzut oka na mapê i kieruje siê drog± le¶n± ku "Maruszce". Po drodze mijam miejsce upamiêtniaj±ce po¿ar puszczy w roku 1992 - wielki g³az z napisem: Nie by³o nas by³ las Nie bêdzie nas bêdzie las. Obok osta³ siê jako pomnik przyrody wielki, spalony d±b.



Doje¿dzam do wspomnianej "Maruszki". Na skrzy¿owaniu le¶nym stoi figura Matki Boskiej, a niedaleko dwie mogi³y, na nich krzy¿e z brzozy i tabliczki Marysia i Mary¶. Legenda g³osi, ¿e w tym miejscu znaleziono przed dwustu laty dwa cia³a. By³a to zakochana w sobie para. Do dzi¶ nie wiadomo jak by³o naprawdê, jak zginêli i czy legenda ma w sobie choæ trochê prawdy, czy s± tam pochowani. Zapewne co¶ w tym jest bo przez tyle lat zachowa³a siê pamiêæ i zadbane mogi³y.



Po chwili zastanowienienia ruszam le¶n± drog± w kierunku wsi Wierzonka i dalej do szosy Poznañ - Gniezno, któr± przecinam i jadê w stronê Uzarzewa. W Uzarzewie wje¿d¿am na teren Parku przy Muzeum Przyrodniczo – £owieckim, gdzie robiê przerwê na posi³ek i kilka zdjêæ pa³acu i zielonego otoczenia. Podje¿d¿am równie¿ pod szachulcowy ko¶cio³ pw. ¶w. Micha³a Archanio³a z dobudowana w 1869 r. drewnian± wie¿±, który znajduje siê na wzniesieniu w pobli¿u rzeki Cybiny.



Robie kolejne zdjêcia i z Uzarzewa kierujê siê oznakowanym szlakiem rowerowym Eurovelo w strone Parku Krajobrazowego Promno, mijam Biskupice. Prowadzi mnie szeroka ¶cie¿ka ze znakami szlaków pieszych i rowerowych. Park Promno to gêsty li¶ciasty las du¿o tu akacji, platanów, dêbów, buków. ¦cie¿ka w praku wiedzie po licznych pagórkach, wije siê. Mam wra¿enie ¿e je¿d¿ê w kó³ko, mijam kolejne jeziorka. We wsi Kapalica skrêcam w strone Pobiedzisk ca³y czas trzymajaæ siê szlaku Eurovelo. Po przejchaniu kilku kilometrów wje¿d¿am do spokojnych sennych w niedzielne popo³udnie Pobiedzisk kierujê siê na rynek, gdzie spotyka mnie mi³e zaskoczenie w postaci fajnej fontanny oraz pomnika upamiêtniaj±cego Powstañców Wielkoplskich. Jest tu te¿ pomnik za³ozyciela miasta króla Kazimierza Odnowiciela. Wszêdzie du¿o zieleni, ma³a kawiarenka, ³aweczki.



Podoba mi siê tu, siadam na ³aweczce, odpoczywam. Z rynku widaæ szczyt zabytkowego ko¶cio³a pw. ¶w Micha³a z prze³omu XIII i XIVw. Ruszam dalej szlakiem rowerowym do Wêglewa, gdzie czeka na mnie kolejny ko¶cio³ na szlaku ko¶cio³ów drewnianych. ¶w. Katarzyny z 1818 r. To chyba na najmniejszy i najskromniejszy ko¶ció³ z dziejszej wycieczki. Przy ko¶ciele znajduje siê rze¼ba ¶w. Wojciecha na ³odzi oraz ciekawa kamienna chrzcielnica przed wejsciem do ko¶cio³a. Ciekawost± wsi jest fakt, ¿e tutaj urodzi³ siê prof. Józef Kostrzewski archeolog i badacz Biskupina.

Z Wêglewa daje szlakiem ku Lednogórze, gdzie po drodze mijam ¶redniowieczne grodzisko Moraczewo do Dziekanowic gdzie wje¿d¿am na Piastowski Szlak Rowerowy, który doprowadza mnie do Gniezna przez ¯ydówko, Rzegnowo i Braciszewo.

Tym razem w niedzielny dzieñ zwiedzi³em kawa³ek bliskiej mi Wielkopolski z atrakcj± jaka by³a wie¿a widokowa i ciekawostkami historycznymi i sakralnymi. Za cenê biletu na poci±g i pokonanie 80 km rowerem by³ to dzieñ pe³en atrakcji i odkrytych na nowo okolic.

Tekst i zdjêcia: Mateusz Góralczyk