Kryterium Leśne w Trzebani
Dodane przez thomson dnia 16 kwiecień 2013 18:32:58
Po wielu przeciwnościach związanych głównie z pogodą udało nam się dotrzeć na pierwszy tegoroczny wyścig, który odbył się w Trzebani k/Leszna. Pojechaliśmy dość okrojoną ekipą, w której skład wchodzili stali jak i nowi zawodnicy (Tomasz Wachowiak, Dawid Marosz, Rafał Ober) oraz Paulina Cabanek – fotograf... [czytaj więcej]
Rozszerzona zawartość newsa
Po wielu przeciwnościach związanych głównie z pogodą udało nam się dotrzeć na pierwszy tegoroczny wyścig, który odbył się w Trzebani k/Leszna. Pojechaliśmy dość okrojoną ekipą, w której skład wchodzili stali jak i nowi zawodnicy (Tomasz Wachowiak, Dawid Marosz, Rafał Ober) oraz Paulina Cabanek – fotograf...

Na miejscu przywitało nas piękne słońce rozgrzewające skórę i pozwalające na start w krótkim stroju (PIERWSZY RAZ W TYM ROKU). Chłopacy wystartowali na dwóch dystansach mini (21km) i mega (42km), wyścig odbywał się na 7km pętli. Jako pierwszy o godzinie 10.45 wystartował Rafał, uplasował się na pozycji 17/53 w kategorii. Co jak na pierwszy start jest bardzo dobrym wynikiem – oby tak dalej Rafał!



Dystans mega swój start miał o godzinie 12.45, GKKG reprezentowali Dawid i Tomek. Chłopacy mieli bardzo ambitne plany dotyczące wyścigu ustalone już w drodze do Trzebani. Po strzale startera rozpoczynającym ostrą przepychankę od grupy oderwała się 12-osobowa grupa w której udało się utrzymać Tomkowi, tuż za nimi w kolejnej grupie jechał Dawid. Pierwsze okrążenie było decydujące. Na zdecydowanym prowadzeniu pojawił się Sebastian Swat, który utrzymał prowadzenie do końca wyścigu. Tomek utrzymał się z przodu stawki, stopniowo zwiększając przewagę nad Dawidem. Pomysł dotyczący ucieczki na 5 okrążeniu legł w gruzach, ponieważ Dawid „urwał się” w przeciwną stronę. Wyjazd można uznać za udany, ponieważ każdy z zawodników dojechał na metę i osiągnął naprawdę dobrą pozycję.



Krótka relacja z punktu widzenia zawodnika:
Trochę zaspałem na starcie i miałem problemy z odrabianiem strat na wąskich ścieżkach. Pod koniec pierwszej, 7-kilometrowej rundy, miałem jeszcze kontakt wzrokowy z grupą liderów, ale już wtedy zaczęły się problemy. Do połowy dystansu uczepiłem się jeszcze dość szybko jadącej czwórki, ale ich tempa też nie udało mi się utrzymać. Ostatnie 20 kilometrów to już samotna walka z własną słabością. Dzisiaj po prostu nogi nie chciały kręcić. Zdarza się.






Wyniki zawodników GKKG:

Dystans Mini (21km):
- Rafał OBER 17/53 w kategorii M3 oraz 41/149 open

Dystans Mega:
- Tomasz WACHOWIAK 6/39 w kategorii M2 oraz 12/128 open
- Dawid MAROSZ 9/54 w kategorii M3 oraz 23/128 open



tekst i zdjęcia: Paulina Cabanek