[maraton] GP Wielkopolski w Maratonach MTB - DOLSK
Dodane przez thomson dnia 22 kwiecień 2013 13:36:58
Na rozpoczęcie sezonu wybraliśmy się dość sporą jak na nasz klub grupą, której skład wchodzili: Dariusz Łukasiewicz, Marek i Kamil Makowscy, Tomasz Wachowiak, Dawid Marosz, Andrzej Figaj oraz Paulina Cabanek. Po dotarciu do Dolska, czyli miasteczka w którym w tym roku rozpoczął się cykl, wyszliśmy z samochodów i słońce które zza okna sprawiało wrażenie, że na dworze jest naprawdę całkiem ciepło i przyjemnie było bardzo złudne. Powstało więc pytanie, czy jechać w krótkim czy długim stroju? Jednak z godziny na godzinę temperatura zaczynała nas rozpieszczać... [czytaj więcej]
Rozszerzona zawartość newsa
Na rozpoczęcie sezonu wybraliśmy się dość sporą jak na nasz klub grupą, której skład wchodzili: Dariusz Łukasiewicz, Marek i Kamil Makowscy, Tomasz Wachowiak, Dawid Marosz, Andrzej Figaj oraz Paulina Cabanek. Po dotarciu do Dolska, czyli miasteczka w którym w tym roku rozpoczął się cykl, wyszliśmy z samochodów i słońce które zza okna sprawiało wrażenie, że na dworze jest naprawdę całkiem ciepło i przyjemnie było bardzo złudne. Powstało więc pytanie, czy jechać w krótkim czy długim stroju? Jednak z godziny na godzinę temperatura zaczynała nas rozpieszczać...

Organizatorzy maratonu przewidzieli dla zawodników dwa dystanse: mini oraz mega. W klubowicze wystartowali na krótszym dystansie, którego długość wynosiła 39km.




I ruszyli o 11:30! Zaczęło się od honorowego przejazdu ulicami Dolska, natomiast start ostry miał miejsce na rynku. Początek trasy był dość wymagający, ponieważ zawierał dwa podjazdy pod punkt widokowy, wyłoniło to od razu około 15 osobową czołówkę, w której znajdowało się aż trzech zawodników GKKG (Tomasz Wachowiak, Dawid Marosz, Andrzej Figaj). Trasa prowadziła malowniczymi lasami otaczającymi Dolsk. Na zawodników czekało wiele zaskakujących podjazdów i zjazdów. Ostatnie dziesięć kilometrów było decydujące, wyłoniło zwycięzców. Tomek prawie dotrzymał im tempa i uplasował się na 8 open, ze stratą jedynie półtorej minuty do pierwszego miejsca – jak na drugie zawody w tym sezonie to naprawdę zadowalający wynik.





Kompletne wyniki zawodników GKKG:
Tomasz Wachowiak - 8/286 - 8/64 M2
Andrzej Figaj - 19/286 - 16/64 M2
Dawid Marosz - 21/286 - 3/85 M3
Kamil Makowski - 67/286 - 8/14 M1
Marek Makowski - 102/286 - 4/37 M4
Dariusz Łukasiewicz - 153/286 - 16/37 M4



Krótka relacja z punktu widzenia zawodnika:
Zaraz po starcie ostrym droga prowadzi w dół i w kilka sekund osiągamy prędkość ponad 50 km/h. Wstępna selekcja następuje na pierwszym asfaltowym podjeździe. Tuż przed jego końcem przesuwam się w okolice piątego miejsca. Prawdziwe ściganie rozpoczyna się po zjeździe z głównej drogi w bardziej wymagający teren. Zza pleców słyszę głos Andrzeja Figaja, który informuje mnie, że grupa jest już rozerwana. Jest dobrze, bo jedziemy w ścisłej, zaledwie kilkuosobowej czołówce. Tuż za moimi plecami trzyma się Tomek Wachowiak. Tempo jest bardzo mocne i czuję, że mój puls oscyluje w okolicach maksa. Na krótkim, piaskowym podjeździe "strzelam z koła". Widzę, że Tomek też przeżywa mały kryzys, ale radzi sobie lepiej ode mnie. Mija mnie jeszcze kilku zawodników, zanim tętno wraca do "normy". Jadę w czteroosobowej grupce przez kilka następnych kilometrów, która z czasem powiększa się do około 10 osób. Trasa jest dość wymagająca i zróżnicowana, leśne dukty przeplatają się z odcinkami po betonowych płytach i "kocich łbach", na polnych drogach trzeba zmagać się z wiatrem i koleinami. Końcówka dystansu to już walka z bólem i skurczami w nogach. Na ostatnim podjeździe w głębokim piachu, zmuszam się, by dogonić jeszcze dwójkę rywali. Atakuję na zjeździe tuż przed metą, ale wystarcza to zaledwie na 21 miejsce open. Na pocieszenie 3 w kategorii wiekowej.
@Dawid Marosz



tekst i zdjęcia: Paulina Cabanek