Skład 2015 - Daniel Curul
Dodane przez Rudy dnia 11 marzec 2015 19:02:20
Kilka słów Daniela Curula o jego pierwszym roku w szeregach GKKG.

Nigdy nie lubiłem jeździć na rowerze ... wyznaczonymi szlakami i ścieżkami. Zawsze ciągnęło
mnie w ten trudniejszy, bardziej niedostępny teren - bo niby, dlaczego nie można tam przejechać rowerem? Wystarczy się przecież wysilić.
I tak się zaczęło - szukanie "własnych" ścieżek...
[czytaj więcej]

Rozszerzona zawartość newsa



Nigdy nie lubiłem jeździć na rowerze ... wyznaczonymi szlakami i ścieżkami. Zawsze ciągnęło
mnie w ten trudniejszy, bardziej niedostępny teren - bo niby, dlaczego nie można tam przejechać rowerem? Wystarczy się przecież wysilić.
I tak się zaczęło - szukanie "własnych" ścieżek.





Po jakimś czasie zauważyłem, że szukających takich szlaków lub też "jeżdżących inaczej"
jest więcej. Byłem ciekaw, gdzie jeżdżą i jak jeżdżą. Szukając - natrafiłem na
Informacje o lokalnym terenowym wyścigu. Był to "Dębówiec 2013" - organizowany przez GKKG.
Start w nim dał mi wiele satysfakcji - mimo straty szansy na podium - pareset metrów przed metą zawiódł sprzęt. Nie zraziło mnie to - poczułem, że to jest to!





Kwestią chwili było zdecydowanie się do wstąpienia w szeregi klubowiczów. Kolejną, nad wyraz szybką "chwilę" zajęło zweryfikowanie swoich umiejętności jazdy i wytrzymałości. Nie ma co ukrywać - po pierwszym wspólnym treningu wracałem prawie "na tarczy". Ale od czego są koledzy z grupy. Kilka rad, wsparcie zapasami i jakoś dojechałem do domu.





Kolejne wspólne treningi, rady, wsparcie i wreszcie starty w maratonach - budują niesamowitą atmosferę, dają mnóstwo czystej frajdy oraz dużo satysfakcji. Deszcz, upał, piach, błoto - to nie ma znaczenia.











Satysfakcja z kolejnego wyścigu jest tym większa im więcej pokonam przeszkód. I nie tylko tych terenowych.








Najważniejsze osiągnięcia? Przede mną :) A poważnie - cieszy mnie każdy ukończony start. A jeśli jest od lepszy od poprzedniego - tym bardziej.








Plany na przyszłość? To oczywiście kolejne starty w maratonach MTB. Starty, które będą cieszyć jak do tej pory i dawać dużo pozytywnej energii.