fr
Dodane przez thomson dnia 14 listopad 2004 16:18:58
Grupa Fr odnotowała dzisiaj całkiem udany dzień jazdy. Pomimo zimna, na torze stawiła się silna ekipa. Pojawił się nawet Czaja, który po zmianie stanu cywilnego mieszka w Poznaniu. Zimno i błoto nie sprzyjało rozwijaniu kosmicznych prędkości, ale i to nas nie powstrzymało. Była ostra jazda...

Rozszerzona zawartość newsa
Oblataliśmy cały tor, ale najlepsza zabawa była na "wielbłądzie" i na ostatniej hopie. Wszyscy liczyli na Mania, że pokaże klase i pobije rekord długości lotu, jednak Maniu spóźnił się o prawie godzinę i nie był w najlepszej formie po sobotnim balowaniu :) Następnie powoli ruszyliśmy w stronę "wulkanu" gdzie zastaliśmy częściowo zniszczone przez wandali hopy. Chwila odpoczynku, kilka skoków i obraliśmy kierunek "małyszówka". Niestety ogromne ilości mokrych liści na lądowaniu uniemożliwiły bezpieczne latanie. Po krótkiej akcji na plaży nasze rowery wygladaly gorzej niż po "Danielkach" więc ruszyliśmy na myjnię. Dzięki znajomościom Mania dostaliśmy wąż i wode za free. Z zadowoleniem na twarzach i na czystych maszynach rozstaliśmy się po blisko trzech godzinach skakania.
Po dzisiejszej jeździe przybyło materiału na nowy krótki filmik. Za około dwa tygodnie w dziale download powinna znaleźć się jakaś krótka produkcja w jesiennym klimacie.