Strona główna| O Nas| Skład ekipy| Nasze starty| Forum| Galeria| Artykuły| Kontakt
Kamieńsk DH

Na rozpoczęcie sezonu zjazdowego w tym roku wybraliśmy się do Bełchatowa na górę Kamieńsk. Tak na rozgrzewkę przed prawdziwymi górami.

Start
Jest niedziela, budzik dzwoni o nieludzkiej porze. Szybkie śniadanie, ostatnia kontrola roweru i już pod domem pojawia się nowy 7-osobowy, teamowy wóz. Na dzień dobry niespodzianka – do wozu owszem wchodzi 7 osób, ale 4 osoby + 4 rowery i bagaże już słabo. Po dłuższej walce z bagażnikiem dachowym w końcu ruszamy. W składzie Maniu, Mały, Skrzat i ja grzejemy „auto baną” żeby na 11.00 stawić się na miejscu. Po drodze oczywiście tankowanie i żarcie z McDonalds`a. Drogę do Kamieńska znamy dobrze z zimowych wypadów na snowboard, więc błądzenia specjalnie nie było. Z delikatnym opóźnieniem docieramy na miejsce.

Góra i wyciąg
Góra Kamieńsk to w rzeczywistości potężna hałda pobliskiej kopalni. Podobno jest najwyższym sztucznym wzniesieniem w Europie. W najwyższym miejscu ma 380m n.p.m., a wyciąg dowozi nas na 338m. Dla podkreślenia rozmiarów tej góry dodam, że znajduje się na niej między innymi ... lotnisko.
Całodniowy karnet na wyciąg dla rowerzystów kosztuje 30zł, co nie jest wygórowaną ceną. W okresie letnim wyciąg działa od 11.00 do 19.00. Szybkością nie grzeszy, ale na szczęście na szczyt nie jest daleko.

Trasa
Zjeżdżaliśmy trasą z ostatnich zawodów Groober CUP, pozostałe dwie są zdewastowane i nieprzejezdne. Trasa ma na oko około 1 km, o zmierzeniu czasu przejazdu jakoś nikt nie pomyślał. Praktycznie cały czas jedzie się w lesie, dopiero pod koniec wypada się na nartostradę gdzie znajdują się dwie drewniane hopki. Na początku trasa wydawała mi się trudna, ale to przez jej specyficzny charakter. Przejeżdża się przez kilka dużych muld, a właściwie są to chyba rowy melioracyjne, w każdym razie kiedy się w nie wjeżdża zupełnie nie widać dalszej trasy i kiedy wyjeżdżamy trzeba szybko reagować na nowe przeszkody. Sytuacja zmienia się po kilku przejazdach kiedy zapamiętujemy mniej więcej trasę, ale po kolei...

Jazda
Pierwszy zjazd zapoznawczy – okazuje się, że w nocy musiało padać. Na trasie jest mokro i ślisko. Przejeżdżam jakieś 100m i ... Buuumm! Jakiś idiota posadził drzewo na środku trasy ;) Przywaliłem centralnie, niby wszystko ok, ale wstaje i pojawia się ból. Mimo ochraniaczy kolano mocno zbite, boli jak cholera i tak jest już do końca dnia. Jedziemy dalej, mocno uświnieni dojeżdżamy na dół. Bez niepotrzebnych postojów ruszamy znowu na wyciąg. Zjazd drugi. Jadę za Maniem, docieramy do uskoku, Maniu leci na dół bez zastanowienia. Widzę tylko jego nogi i rozprysk błota – przywalił. Wszyscy się zatrzymujemy, znowu niby wszystko ok, ale za chwilę dramat – złamana klamka od tylnego hamulca. Naprawić się nie da. Maniu postanawia, jeździć dalej, ostrożniej, z jednym hamulcem, czyli jeździ dalej jak gdyby nigdy nic :] Pięć zjazdów i przerwa na „oranżadę”. Przy okazji uskuteczniamy pogaduchy z innymi zjazdowcami (pozdro dla ekipy „sztywniaków” z Tomaszowa Maz.). Ruszamy dalej. Błoto trochę przysycha, a i my coraz lepiej pamiętamy co czai się za zakrętem. Jest coraz szybciej i coraz przyjemniej. W końcu zapada decyzja żeby uruchomić kamery i przykręcić kilka ujęć na pamiątkę. Zjeżdżamy jeszcze kilka razy i robi się już późno. Musimy się zbierać. Według moich obliczeń zaliczyliśmy 10 zjazdów. Zrzucamy ubłocone ciuchy, pakujemy rowery i do domu. Koniec pierwszego w tym roku wypadu.

Podsumowując – pomimo pewnych strat wypad oczywiście zaliczamy do udanych. Kamieńsk to najbliższe nam miejsce gdzie da się jako tako zjechać, a przy tym można być w domu na kolację. Trasa dh jest raczej krótka i daleko jej do prawdziwych górskich szlaków, ale nad techniką można tam popracować, a miejscami prędkość też jest całkiem spora. Również riderzy xc znajdą tam coś dla siebie gdyż wokół góry poprowadzonych jest kilka ścieżek rowerowych w tym prowadząca na szczyt, skąd rozciąga się naprawdę niezły widok na kawałek środkowej Polski.
Aparatu nie mieliśmy, ale może jakieś fotki prześle napotkany na trasie fotograf. Powinien się za to pojawić jakiś krótki filmik z wypadu. Poniżej kilka stopkaltek.
Zachęcam do odwiedzenia serwisu internetowego Góry Kamieńsk.








autor: thomson
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
22.10 - Dębówiec - Rajd
     REGULAMIN
     ZAPISY
   Najnowsze wątki na Forum
   Brak nowych Postów Gogol - Łopuchowo - 25/09/2016
   Brak nowych Postów Gogol - Stęszew 28 sierpnia 2016
   Brak nowych Postów Gogol - Czerwonak 21.08.2016
   Brak nowych Postów Gogol - Suchy Las 7.08
   Brak nowych Postów Gogol - Binguga 10.07
   Wspierają nas:
SPONSORZY


PATRONI MEDIALNI


PARTNERZY
>