narty kask

Miłośnicy białego szaleństwa za pewne wiedzą o tym, że w niektórych krajach istnieje konieczność jazdy w kasku będąc na nartach. Pamiętajmy o tym, że każdy kraj może mieć zupełnie inne przepisy, a to podróżujący będąc poza granicami kraju muszę się dostosować do prawa, jakie obowiązuje w miejscu, w którym się znajdują. Dlatego też wybierając się w Alpy czy w jakiekolwiek inne góry, na pewno powinniśmy wcześniej poczytać o tym, jak przygotować się do wyjazdu, aby na miejscu nie mieć żadnych dodatkowych komplikacji.

Kiedy kask na głowie jest absolutnie konieczny?

Wybierając się na narty w Austrii powinniśmy wiedzieć, że w tym kraju jazda w kasku nie jest obowiązkowa dla każdego, kto ukończył 15 rok życia. Oczywiście, kask zwiększa nasze bezpieczeństwo i tak naprawdę niektórzy nawet nie wyobrażają sobie sytuacji, kiedy mieliby go nie stosować. A jednak, jeśli faktycznie tego nie lubimy i ogranicza to naszą swobodę, będąc w Austrii na nartach nie musimy zabierać go ze sobą i nie złamiemy tym samym prawa. Analogicznie, to co wynika z tych przepisów to fakt, że w kasku muszą poruszać się dzieci i młodzież do lat 15. Tego przepisu trzeba bezwzględnie przestrzegać. Szczegóły znajdziesz na: https://www.smr-law.at/pl/narty-w-austrii-czy-kaski-narciarskie-obowiazkowe/

Jakie mogą być konsekwencje niedopilnowania dziecka?

W przypadku dzieci i młodzieży, oczywiste jest to, że to rodzice muszą dopilnować tego, aby wkładały one kask jeżdżąc na nartach i to oni ponoszą odpowiedzialność, jeśli zdarzy się wypadek, a osoba do 15 roku życia pozostając pod naszą opieką tego kasku mieć nie będzie. Mimo wszystko, austriackie prawo nie określa jakie sankcje czy też kary grzywny mogą nas spotkać za brak kasku u naszego dziecka. Mogą one dotyczyć wydalenia ze stoku lub też może się to okazać kluczowe przy jakimś wypadku, z tytułu którego będziemy później chcieli uzyskać odszkodowanie. Jeśli więc chcemy być chronieni i chcemy czuć się bezpiecznie- zadbajmy o to, aby nasze dziecko zawsze taki kask miało.

Co jeszcze warto wiedzieć jadąc na narty? Kwestia transportowania nart samochodem

Na pewno warto pochylić się nad kwestią dozwolonego sposobu przewożenia nart, co zainteresuje osoby, które nie korzystają z wypożyczalni i zawsze biorą ze sobą narty czy też deski. Zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem- jakie jest zazwyczaj zgodne z prawem niemalże wszędzie- jest przewożenie nart w specjalnym pokrowcu na dachu pojazdu. Tym samym mamy pewność, że narty nie wypadną, ale też chronimy je przed niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi. Do takiej „trumienki” możemy zapakować narty niemalże od razu po tym, jak z nich korzystaliśmy, gdyż nie musimy się obawiać resztek topniejącego śniegu. Problemy zaczynają się w momencie, kiedy chcielibyśmy przewozić narty w samochodzie. Tak naprawdę tylko nieliczne samochody nam to umożliwią i będą posiadały specjalne miejsce do tego, aby narty mogły podróżować razem z nami. Z całą pewnością jest to jednak znacznie mniej komfortowa opcja.